@Sudo_exit typowo rekonstrukcją się nie interesowałem, ja to siedzę bardziej od strony filozoficznej w tym, czasami zahaczam o jakieś obrzędy, wydarzenia, ale gdzie się bawią w rekonstrukcje.. wiesz co, poniekąd większość obrzędów wygląda jak mniej lub bardziej udana rekonstrukcja. przemówienia i stroje stylizowane na przedchrześcijańskie, a później przedchrzescijanska impreza przy ognisku ( ͡º ͜ʖ͡º) poza Wolinem nic grubego w Polsce się nie dzieje, ew. Koszalin albo
  • Odpowiedz
Przeczytałem pod filmikiem historię, która rzekomo wydarzyła się w Ugandzie związana z fenomenem UFO, a mianowicie babcia babci pewnego komentującego miała mieć kontakt z istotą pozaziemską:

W burzowych chmurach zobaczyli migoczące światła i istotę, która spadła z nieba. Opisała go jako humanoida z dużymi oczami i plamami jak lampart. Był żywy, ale nie reagował. Zabrali go do wodza wioski i próbowali karmić go mlekiem i innymi pokarmami. Ale nic nie jadł. Około
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Powiedziała, że nazywa się Płanetnik (słowiańska istota demoniczna) i pochodzi z innej planety.


@ajron_men: Płaneta to po staropolsku chmura. Prawdopodobnie była to pierwotnie opowieść o "klasycznym" płanetniku mieszkającym w chmurach, tylko w czasach późniejszych "płanetę" ktoś zmienił na "planetę". Tym samym zmienił się trochę odbiór historii i przybysz z chmur zmienił się w przybysza z kosmosu ;)

Opowieści o ludziach zamieszkujących chmury, "przepychających" je po niebie i sprowadzających na ziemię
  • Odpowiedz
@M4rcinS: Węgrzy to zmadziaryzowani Słowianie panońscy, Bałtowie to ta sama gałąź bałtosłowiańska, więc to odlegli kuzyni. Gorzej jedynie z Rumunią, ale tam też jest całkiem sporo Słowian i mieli spory wpływ na język i kulturę, więc tu można powiedzieć że to honorowi Słowianie.
  • Odpowiedz