#opowiadanie #ksiazki #sciencefiction #sf

kojarzy ktoś opowiadanie/książke gdzie historia jest taka: facet przenosi się do równoległego świata gdzie rządzi zasada: im bardziej używasz jakiegoś narzędzia tym staje się lepsze, narzędzia/przedmioty nieużywane marnieją i psują się.

był motyw z zrzucaniem przez ludzi kamieniami w mur obronny miasta żeby go wzmocnić/poprawić
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#ksiazki #sf #scifi

Wziąłbym się za tego "Solarisa", ale jakoś tak... nie bardzo mi się chce. Za to poczytałbym coś w stylu serialu "V". Macie coś takiego?
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szukam jakiś dobrych książek SF z gatunku #spaceopera czyli takich, których akcja dzieje się w przyszłości, w kosmosie i opowiada o jakimś konflikcie, flocie itd. (coś jak serialowe Battlestar Galactica. Im więcej bitew tym lepiej ;) Skończyłem serie "Zaginiona flota" i zacząłem "Honor Harrington". Są tu jacyś koneserzy gatunku? ;)

#ksiazki

#czytajzwykopem

#sf
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Europa Report - 7/10. Dobre i klimatyczne, kojarzy mi się z Moon. Gra w nim ten koleś z District 9 i ten, który grał brata Dextera ; )

#film #sf
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gobi12: Jak już karvon wspomniał o Wodnym Świecie, to skojarzył mi się Mad Max - świat w którym zasoby ropy się wyczerpują. W kolejnych częsciach sytuacja jest już trochę inna, ale pierwsza jest jeszcze pre-apokaliptyczna.
  • Odpowiedz
@fredzel: Oglądałem jakiś tydzień temu i jestem pod wrażeniem tej Trylogii. Doskonała realizacja. Nie mogłem uwierzyć, że to jest tak stare. Jeżeli chodzi o kostiumy i wykreowany świat to mało współczesnych filmów mu dorównuje. A najwazniejszee, że kręcony bez żadnych zielonych ekranów i komputerów - potrzebowali nagrać karambol to zderzyli prawdziwe auta.
  • Odpowiedz
The Host (2013) - bardzo fajne romansidło sci-fi. Spodziewałem się strasznego kiczu, ale nie jest wcale tak źle. Da się oglądnąć bez bólu głowy, a sam wątek inwazji kosmicznych "dusz" na ludzkie ciała jest bardzo oryginalny.

(utwór zespołu Imagine Dragons gościnnie występuje w napisach końcowych)

#kino #sf #film #muzyka #imaginedragons
G.....a - The Host (2013) - bardzo fajne romansidło sci-fi. Spodziewałem się straszne...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@GryzoncaSkarpeta: wątek ma z 50 lat i wystartował klasykiem Inwazja pożeraczy ciał, Inwazję na Ziemię, przez Archiwa X, Gwiezdne Wrota, Żona astronauty i ostatnio Inwazja z Kidman - sporo tego było i nie wszystko pamiętam :) Sam motyw z "buntem" i "ruchem oporu" przeciwko "idealnemu społeczeństwu" to ostatnio chociażby Equilibrium.

Jeśli chodzi o moją recenzje to dno - dla SF "Intruz" jest tym czym "Zmierzch" dla filmów o wampirach. Fanom
  • Odpowiedz