• 2
SyFy nazwa stacji mówi wiele, gdyby ktoś przymierzał się do Ascension to odradzam. Kolejna produkcja która tylko udaje sf a jest marnym dramatem pełnym romansów i kiepskich pomysłów.

Jak często w produkcjach tej stacji ciekawy pomysł a wykonanie marne.

#seriale #sf
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 0
@lonelyman: Wydaje mi się że wewnątrz statku ukryte jest urządzenie które dzięki suprrmocy tej małej otworzy międzywymiarowy tunel. Taki był od początku zamysł twórcy programu.
  • Odpowiedz
Stwierdziłem, że nie ma sensu robić znaleziska więc powiem to TU:

#mirki drogie, przez tyle lat od czasów dzieciaka marzyłem o tym, żeby oglądać świat z perspektywy astronauty albo podróżnika galaktycznego. Prawda taka, że urodziłem się za wcześnie na to. Nasza technologia, ba, nawet my jako ludzie nie dorośliśmy jeszcze do tego, żeby rozważać i brać do serca to, że eksploracja kosmosu jest naszą przyszłością, mówię tu o nas jako gatunku,
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kdraug: Niestety kosmos ma w sobie to magiczne coś .... coś niewiadomego .. jakąś tajemnice ?

Na razie możemy jedynie marzyć zarówno o tym jak i o przyszłości.

Kilka linków żeby wprowadzić się w
  • Odpowiedz
Postanowiłem. Składam papiery na fizykę w przyszłym roku. Walić, że trzeba będzie się kształcić te kilka lat dodatkowych, czy pracować jakoś się da radę, coś się wymyśli.... w końcu, jesteśmy jako gatunek wyjątkowo elastyczni .
  • Odpowiedz
@PrzemytnikCzosnku: "Diuna" Herberta, zbiory opowiadań Dicka na start, potem za jego "Blade runnera" (10/10) "Ubika" albo "Człowieka z wysokiego zamku" się brać. Lem zawsze ok, na start względnie lekki "Niezwyciężony" będzie idealny. Mirki jeszcze polecają "Hyperion" , ale mnie jakoś nie urzekł.
  • Odpowiedz
@PrzemytnikCzosnku: z klasyków: Fundacja Asimova, Kosmiczna Odyseja Clarke'a, Fahrenheit 451 Bradbury' ego, Kwiaty dla Algernona Keyesa, Kantyk dla Leibowitza Millera, Nowy Wspaniały Świat Huxleya.

Z nowszych: Gra Endera Carda, Neuromancer Gibsona, Diamentowy wiek Stephensona, Modyfikowany węgiel Morgana, Przestrzeń objawienia Reynoldsa, Accelerando Strossa, Ogień nad otchłanią Vinge, Ślepowidzenie Wattsa.
  • Odpowiedz
@Bjornolf: Ja byłem w kine Żak w Gdańsku (najbliżej mojego miasta, ale ciągle to 160 km drogi). Jak się okazało, sprzęt całkowicie nieadekwatny. Oczywiście i tak obejrzałem z przyjemnością, ale wszystko wyglądało znacznie lepiej na ekranie monitora. A niby to miała być wersja odświeżona... Szkoda, że żadne większe kino się nie pokusiło.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#sf

Mirki, strasznie mnie to męczy - z jakiego filmu to scena: ekipa przylatyje na ratunek kolesiowi, a on nie wierzy już, że ci ludzie są prawdziwi i rzuca się na nich z siekierą w jakiejś oranżerii (?)
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@frytex2: A może jednak książka, "Kongres Futurologiczny" Lema? ;-)

— Ciekawy przypadek — rzekł. — Bardzo ciekawy, proszę kolegów. Pacjent ten uległ zatruciu znaczną dawką halucynogenów cztery miesiące temu. Działanie ich ustąpiło już od dawna, lecz on nie potrafi w to uwierzyć i nadal uważa wszystko, co dostrzega, za objaw halucynatoryczny. W aberracji swej posunął się tak daleko, że sam prosił żołnierzy generała Diaza, którzy uciekali kanałami z zajętego pałacu,
  • Odpowiedz
#sf

Mirki, siedzę właśnie na Interstellar i powiem wam: gdybym zobaczył w zajawkach tego robota, nie poszedł bym.

No i jak na razie, film składa się z pieprzenia
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mircy, jesteście w stanie polecić mi coś mocnego w klimatach #sf, czy jestem skazany na oglądanie Łowcy Androidów po raz dwudziesty?

#film
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zordziu: No ale obydwa były dość poschizowane. Elementem sf w Brazil jest świat przyszłości, a raczej 80-sowa wizja. Taki pozytywnie zakręcony, coś innego niż współczesne blockbustery obładowane efektami.

W głównej roli Jonathan Pryce - znany chyba tylko z tej roli i przeciwnika Bonda w Jutro nie umiera nigdy + De Niro nie do poznania.

Polecam, jakbyś się skusił to daj znać jak było.
  • Odpowiedz