Chyba ktos mi zle zyczyl... Hahaha nie no zartuje, chyba zdam ale nie mam 100% pewnosci, wiec nie zakladam, ze zdalam, bo nie mam ochoty pozniej plakac, ze jednak nie :)
Czas do domku i wziasc sie (ale tym razem tak naprawde!) do nauki, bo nastepny egzamin goni. Nie wiem, ale te letnie semestry sa jakies pechowe dla mnie :)














Yess ufff dzisiaj poszlo prawie jak po masle, lepszych pytan chyba nie moglam dostac, moze troszeczke ale bylo prawie idealnie , jak na moje standardy. Chociaz jednz rzecz do przodu. Jeszcze tylko tydzien i koniec uzerania sie!! :)