@Vela102: znieczulenie miejscowe to będziesz widział młotek i szłyszał ale nie czuł. Pytanie jak psychicznie jesteś w stanie to zdzierżyć. Plus wyjmowanie tamponady przednio nosowej jest bardzo nieprzyjemne (ale tak by było wszędzie)
  • Odpowiedz
@phoropter: Ja również nie polecam MSWiA. Choć jestem stałym pacjentem na innym oddziale to laryngologii tam nie polecam.

Miałem tam robioną kilka lat temu przegrodę i nie wspominam tego dobrze. Po zabiegu kilka dni walczyłem z gorączką i zaczynał mi się robić stan zapalny, a lekarze totalnie mnie olewali. Jak się wszystko wygoiło w sumie przez jakiś czas rzeczywiście było lepiej, choć mi strasznie śluzówka przesychała. Natomiast teraz 3-4 lata
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 6
Zdecydowałem się w końcu na zabieg korekcji przegrody nosowej, bo zatoki, ból głowy i oczu doprowadzały już mnie do szału. Zabieg robiony wczoraj na NFZ, dzisiaj wyciąganie tamponady. Podczas usuwania od razu przypomniało mi się Zdrowaś Maryjo, ale dało się przeżyć. Teraz sobie leżę, a jutro do domu. Zabieg był pod znieczuleniem ogólnym, więc budzisz się dopiero po.

BTW. Okazało się, że nie tylko przegroda do poprawy, a jeszcze małżowina nosowa, fachowo
MakGajwer - Zdecydowałem się w końcu na zabieg korekcji przegrody nosowej, bo zatoki,...

źródło: comment_1603467814AQyTFDC0popkhiYAAYrsQG.jpg

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@klagu: Faktem jest, że przewlekły stres może powodować suchość w nosie, nakładając na to alergię mamy mieszankę wybuchową. Ogólnie to głowa nie boli już wcale, bardziej to taki ból napięciowy, który mi dokucza od dawna już. Polecam bardzo zrobić ten zabieg, bo bardzo poprawia komfort życia.
  • Odpowiedz
  • 0
@czlowiekbutelka nie złapałem żaluzji - mój powiedział, że mam mocno niedrożną, przez co leki sterydowe na alergię nie docierają i ciągle jest opuchlizna i tak w koło Macieju - dodatkowo w ramach tego samego zabiegu mam skierowanie na plastykę podniebienia miękkiego, żeby mniej chrapać przy leżeniu na plecach
  • Odpowiedz
Byłem w ostatni czasie u laryngologa i na tomografii żeby w końcu ogarnąć swój polski nochal. Wyszło mocne skrzywienie na tyle, że laryngolog zastanawiała się jak ja oddycham. Teraz chce udać się na septoplastykę. Zastanawiam się czy iść publicznie czy prywatnie. Zależy mi żeby było to dobrze zrobione. Dobrze też żebym nie czekał 2 lata jak już wiem, że to duży problem to chce go rozwiązać w miarę szybko (zauważyłem też u
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AudreyHorne: miałem septoplastykę dwa razy.
Pierwszy raz zrobiłem w szpitalu publicznym. Zostały mi bardzo nieciekawe wspomnienia skrobania kości w nosie na głupim jasiu i pamięć o kilku dobrych dniach z tamponadą uniemożliwiającą jedzenie. Udrożnili mi całkiem zapchaną dziurkę, ale dalej nie było idealnie. 3 tygodnie zwolnienia lekarskiego i właściwie dobre 2 z nich wyjęte z życia.

Drugi raz (~2 lata później) zrobiłem prywatnie na pełnej narkozie. Wziąłem tabsa, obudziłem się
  • Odpowiedz
Jestem świeżo po prostowaniu przegrody nosowej, w poniedziałek operacja, wtorek godz 9 wyciągniecie tamponady i 13 wypis do domu. Chwilę przed wypisem naszła mi temperatura 37,3 więc dostałem antybiotyk i dwa paracetamole. Dodatkowo masakrycznie spuchnięty nos, trochę warga górna i co chwilę kapiąca krew. Wróciłem do domu i zaczęło się piekło XD. Ból głowy, nosa, krew i gorączka dochodząca do 38,7. Jestem odporny ale w pewnym momencie chciałem zadzwonić po pogotowie. Na
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sertralina: Tak, byłem. Spytałem jak to się stało, lekarz wspomniał właśnie o intubacji i w sumie zamiótł temat pod dywan. Do stomatologa idę 13.01 i zobaczymy ile mnie to wyniesie. Co ciekawe laryngolog u którego byłem powiedział że gorączka nie od operacji nosa, a lekarz rodzinny dokładnie odwrotnie bo innych objawów nie miałem.
  • Odpowiedz