Ta zasrana sztuczna inteligencja wyssała ze mnie ostatnie resztki kreatywności oraz poczucie, że robienie czegokolwiek w Internecie ma sens. Więc pisać mi się tutaj też nie chciało, bo przecież można wygenerować nieskończoną ilość podobnych wpisów w Chacie GPT i to za darmo, w kilka sekund...
ale piszecie do mnie, więc chyba się martwicie. A ja nie lubię martwić ludzi.
Bardzo dobrze sobie daję radę. No może poza momentami, kiedy nie daję sobie rady.
Na przykład
ale piszecie do mnie, więc chyba się martwicie. A ja nie lubię martwić ludzi.
Bardzo dobrze sobie daję radę. No może poza momentami, kiedy nie daję sobie rady.
Na przykład





















Z kolei jak nie wrzeszczysz to inni myślą, że nic się nie dzieje i dobrze sobie radzisz.
Nade mną ciemne chmury zwiastujące spotkanie dwóch komórek burzowych - żywienia pozajelitowego i operacji ucha.
Napisałabym coś w stylu, że to gównia pochyła i w moim stanie się z tego nie wykaraskam. Ale tutaj umiera się po schodkach. Od załamania zdrowotnego do załamania