Jeden z sąsiadów przestał odpowiadać na dzień dobry po tym jak zmieniłem kłódkę do swojej piwnicy. Trudno. Ważne że przestał znikać węgiel ( ͡° ͜ʖ ͡°) #sasiedzi
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wiem ile jeszcze wytrzymam z sąsiadami z dołu. Najgorszy jest mały suchoklates, brzmiący jakby mutacja głosu go ominęła. Przecież nie mogę się tak codziennie #!$%@?ć przez ich darcie ryja. Raz jak go #!$%@?łem to mówił mi na 'pan' i tłumaczył się "ale to nie ja, to koledzy" XD
#sasiedzi #suchoklates
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kucharzyna: mam to samo na co dzien z bachorami, koles ma 3 zone, z 6 oficjalnie bachorów, nieoficjalnie nie wiem, wyjacy pies (nie jego wina, szkoda zwierzaka), samopas debilnych dzieci, alkohol, #!$%@? tez delikatnie jest kolezka, odgraza sie mi, jeszcze sobie podloge zrobili, chyba na 40 cm legarach :)
  • Odpowiedz
Te uczucie kiedy wracasz po 20 z pracy, nie masz gdzie zaparkować, więc stawiasz samochód w miejscu w którym nikomu nie wadzi, wstajesz rano i masz dwa karne #!$%@?, ale bystrzak nie przewidział opadów śniegu co spowodowało że naklejki takie mokre i zeszły jak papier. xD

##!$%@? #teuczucie #sasiedzi
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Sąsiadko, która zamykasz okno mówiąc dość nieprzyjemnym tonem "Pali i już śmierdzi w pokoju!"
Prawie pół roku minęło zanim mi to oznajmiłaś i to jeszcze w tak sympatyczny sposób.
Gratuluje wytrzymałości.
Uważam, że powinniśmy znaleźć konsensus ( ͡° ͜ʖ ͡°)
- nie, nie będę palił w domu.
- nie, nie będę wychodził
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

hej, może któryś z mirków mi poradzi co zrobić.

mam problem z sąsiadką, która mieszka tuż nade mną. mianowicie ma ona trzy spore psy, które jak tylko zostają same w domu zaczynają strasznie szczekać. sąsiadka wychodzi do pracy na dłuugie godziny, czasami zwierzaki zaczynają koncert przed 6, nierzadko szczekają bez przerwy aż do 19-20. na zwrócenie uwagi kobieta odpowiada, że wtedy nie ma ciszy nocnej a psów przecież nie zaknebluje.
problem w tym, że pracuję z domu, a taki codzienny, nieustanny hałas bardzo przeszkadza.

jakieś porady?
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@anaisse: masakra jakaś, ale powiem Ci, że obecnie mieszkam w bloku z czasów Gierka i też wszystko słychać ;) Wcześniej mieszkałem na ostatnim piętrze w bloku z wielkiej płyty, budowanym w 1990 i było super cicho! Bardzo interesuję się ostatnio tematem głośności mieszkań, i właściwie w każdym typie budownictwa jest lipa.

Na domek mnie nie stać, więc mieszkanie na ostatnim piętrze :) Do tego jak już będę miał swoje, nie
  • Odpowiedz
@phoos: Ja pitole, mam ten sam problem. Jakies szurania, stuki jak slonie na sawannie. Do tego sa #!$%@? (sasiedzi) nadzwyczaj zywotni, i praktycznie nie ustaja w swoich dzialaniach. Mozna zwariowac! Najgorzej jest po polnocy i wczesnie rano (czasem i 4 rano), gdy cisza jest najbardziej pożądana. Chcesz sie zrelaksowac, czy cokolwiek i nagle JEBZ JEBZ, BUM, STUK #!$%@? PUK - cos sie przerwaca, cos szura, ktos przewala wegiel czy inne
  • Odpowiedz
#sasiedzi pisze z taką loszką dwa lata młodszą, moją sąsiadką, jaka to żenada, piszemy od miesiaca dzień w dzień nonstop, ona mi wysyła zdjecia cały czas, sniadania obiady kolacje kąpiele w co sie ubiera itd, mieskza 5 domow dalej, jakie to chore XD
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#sasiedzi #samozycie

Sąsiad od lat pali w swoim domu w kominku różnej maści gównem - smród, który unosi się nad całą okolicę i gęsty czarny dym są nie do opisania. Facet pali tam chyba wszystko.

Ale dziś zafajczył mu się komin. W sensie sadza i cały syf, który jest wewnątrz.

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wynoszę krzesło do piwnicy które gdzieś rok temu #!$%@?łem sąsiadowi z strychu, wybrałem godzinne poranną gdy i szanse by go spotkać o tej godzinne i w tym samym czasie są niemożliwe, znoszę krzesło na dół otwieram piwnice a patrze, wchodzi on do klatki #!$%@? ... czy to kara od boga czy co?

#sasiedzi #krzeslo
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wrzsien83: Kiedyś potrzebowałem krzesło bo ludzie do mnie przyjechali no to patrze na strychu stoi jakieś i zabrałem, a potem ten sąsiad się pytał kto ma jego krzesło itp, a teraz to tak głupio je odstawić na ten strych to pomyślałem że schowam do piwnicy a potem porąbie na kawałki i sprzedam komuś na opał
  • Odpowiedz
#sasiedzi #wqrf

Sasiad z dołu ma pretensje do moich współlokatorek, że chodzą w szpilkach i go rano budzą (rano czytaj, najwcześniej o 7:30). #!$%@?, to co ma biedna dziewczyna zrobić gdy chce wyjść na uczelnie w butach na obcasie? Teleportować się 3 piętra w dół zaraz po ich ubraniu?

Ja #!$%@? ;__;
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Codziennie rano od 6:30 do 7 z minutami sąsiadowi z dołu dzwoni głośny budzik. Jego, #!$%@?, nie budzi albo idzie buc jeden pod prysznic i ma w dupie. Mnie budzi. Codziennie. Problem w tym, że nie ma takiego dnia, w którym potrzebuję wstać później niż 7 z minutami, a od poniedziałku do piątku mogę wstawać, o której chcę - pracuję w domu.

Właśnie idę mu #!$%@?ć.

#boldupy #oswiadczeniezdupy
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@skarekrow: Otworzył drzwi z kubkiem w ręku i był bardzo zdziwiony, że coś dzwoni. Umówiliśmy się, że on będzie wyłączał budzik natychmiast jak się obudzi, a ja mu nie będę puszczał Painkiller Judasów ze 100W subwooferem skierowanym w podłogę o losowej ale jednak jak najbardziej nieludzkiej godzinie. Na przykład o piątej rano w sobotę.

Swoją drogą ten sam sąsiad słucha discopolo. To jeszcze dałoby się przeżyć, o ile nie słucha
  • Odpowiedz