Mirki. Nie wiem co mam robić.
Kilka dni temu zerwałem z dziewczyną. Zdażało się nam to już kilkukrotnie, to jednak zawsze do siebie wracaliśmy.
Ostatnim razem jednak uderzyła mnie w twarz w furii, co jest dla mnie jednoznaczne z zakończeniem tej znajomości. Bez kolejnej szansy. Też miałem sporo za uszami, i nie jest ta sytuacja wyłącznie jej winą, ale nigdy



















Mam nadzieję, że @PanWykopek nie pogniewa się, ale zebrał w jednym wpisie wszystko, co stawia w złym świetle oficjalne postanowienie, że Lepper popełnił s---------o. Kopiuję więc i wrzucam dla informacji dla innych ludzi.
Fakty które mówią same za siebie. 1.Brak potwierdzonej godziny zgonu. 2.Brak listu pożegnalnego. 3.Brak jakikolwiek oznak załamania.Przeciwnie plany praca wyjazdy spotkania. 4.Rusztowanie do okna choć
1. "Zgon nastąpił ok. 10 godzin przed rozpoczęciem oględzin, które miały miejsce o 22". Trzeba wziąć pod uwagę jeszcze margines błędu.
2. List pożegnalny zostawia tylko ok. 1 na 6 samobójców
3. Był załamany chorobą syna. Wielu samobójców tuż przed dokonaniem samobójstwa ma swoistą maskę jak plany, kalendarz spotkań itp., chcąc przykryć w ten sposób swoje osobiste problemy więc koniec końców s---------o "zawsze" wygląda na nieoczekiwane.
4. Rusztowanie było, ale nie