Czemu nie mogę być normalny? (wiem, że nie ma względnego pojęcia w słowie "normalny"). Zacznij od tego, mam problemy psychiczne, nie wstydzę się tego, ma problemy zdrowotne, ma problemy z znalezieniem dziewczyny przez moje tragiczne doświadczenia z nimi, ma problem z akceptacją samego siebie oraz różnych osób. Ja to wszystko k---a wiem, ale czy zabroniono mi żyć jak normalny 16-latek? Nie mogę mieć normalnego życia, tylko ciągle, weź lęk na depresję, coś
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ale bym sobie pożył na jakiejś farmie, z dala od cywilizacji. Bez smartfonów, tylko normalne telefony. Bez internetu. Jakoś tak teraz się żyje c-----o z tymi rzeczami.Ludzie żyją na pokaz(nie mówicie że nie) Wszystko jest takie p------e. Wszystko takie powierzchowne, co to nie ja, gdzie nie byłem, co nie robiłem. Spuszczanie się nad samym sobą. Jakie to jest k---a żałosne i męczące, jak się non stop widzi powielany schemat.
#depresja
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@putinex: Depresja to brak nadziei na coś lepszego. Nie mówisz chyba, że te życie jest zajebiste jak nawet nie przewidzisz kiedy umrzesz? Ludziom się wydaje, że są kimś, gdy tak naprawdę są zwykłym pyłem, który przy lekkim podmuchu znika.
  • Odpowiedz
@sretete: czesto jest tak ze swiadomosc czlowieka potrafi zdolowac. ludzie mniej swiadomi tego co ich otacza, mniej swiadomi problemow ktore moga ich dotknac, sa w lepszym ogolnym humorze. lepiej im sie zyje. dlatego polecam nie rozkminiac za duzo, tylko brac zycie jakim jest i sie nim cieszyc na wlasny sposob. #protip
  • Odpowiedz
To uczucie kiedy poraz piąty w życiu powoli nadchodzi ten moment, kiedy zamiast wyboru między samobójstwem, a życiem stajesz przed wyborem czy zostawić wiadomość dla policji czy może jednak nie. Nadal masz złudną nadzieję, że osoby które doprowadziły cię do tego stanu, odpowiedzą za to co zrobiły, choć szanse są bliskie zeru. Powoli przechodzę do tego stanu, gdzie myślenie o tym zajmuje mi coraz więcej czasu, aż w końcu dojdzie to do
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

25 czerwca, minął rok od kiedy ostatni raz się pociąłem oraz miałem próbę samobójczą i stwierdzono mi depresję. Pamiętam, ten sznur na mojej szyi, podpity na odwagę oraz z pochlastaną ręką. Minął rok, a tak niewiele się zmieniło. Wygląd po 1,5 roku zmieniłem, z tatą kontakt mam super z matką gorzej z siostra prawie wgl, nie tnę się, poznałem wspaniałą dziewczynę o imieniu Amelia ale nadal nie jestem szczęśliwy. Nadal przytrafia mi
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bulkazbetonem: ale to nie jest moja dziewczyna. To tylko koleżanka, poznana jakiś czas temu, bliska mi osoba, nie liczna po jednej osobie z internetu, której zaufałem. Bo jedna dziewczyna, poznana w internecie bardzo mnie skrzywdziła, w sumie przez nią powyższy wpis. Ciężko będzie, twórczość ReTa pozwala mi szczerze, myśleć pozytywnie i nie łamiąc się oraz terapia z panią Iwoną, którą uwielbiam. Serio, terapia w c--j mi dała.Dzięki, ale jak mówię,
  • Odpowiedz
via Android
  • 20
@4gN4x trzeba mieć olbrzymią odwagę żeby się zabić, przezwyciężyć instynkt przetrwania, a nie być żałosnym pasożytem żerującym na innych, albo wegetować bez sensu, aż w końcu coś cię zabije samo...
Marzę o śmierci, ale nie potrafię tego zrobić. To ja tutaj jestem frajerem i tchórzem
  • Odpowiedz
Wlasnie sie dowiedzialam ze typ ktorego poznalam kiedys na imprezie popelnil #samobojstwo
Zona, kilkumiesieczne dziecko. Jakie pieklo musi sie dziac w glowie osoby ktora jest zdecydowana sie powiesic...
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach