@Pan_Wiechu: Jakiś monotematyczny jesteś. Jak nic cię w Polsce nie trzyma to jedź spróbuj czegoś nowego "lepsze to niż ładowanie przyczep kamieniami w Polsce u Janusza co aktualnie robisz" xD
  • Odpowiedz
@Pan_Wiechu: 6 lat temu uczestniczyłem w szkoleniu i miałem okazję poznać dwóch młodych ludzi. Trzy miesiące spędzali na obieraniu ryb. Mieszkali w jakieś przyczepie. Kolejne 9 mc balowali u nas. Ciężka praca ale jak masz siłę i samozaparcie to chyba warto. O brak alco się nie martw. Podobno jest wielu lokalnych, co tam bimber kręci i zaprasza do jego skonsumowania:) Daj znać jak się zdecydujesz. Powodzenia.
  • Odpowiedz
Spożycie ryb na osobę w krajach Europy (dane na rok 2011). W Polsce je się ich bardzo mało. Wprawdzwie najwyższe jest w krajach nadmorskich (najwyższe na Islandii- 8 razy wyższe niż w Polsce), ale okazuje się, że położenie nad morzem nie jest głównym czynnikiem, np. Argentyna, z ogromną linią brzegową, ma 2 razy niższe od Polski (która i tak ma bardzo mało), podobnie Turcja ma bardzo mało mimo szerokiego dostępu do morza.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@johanlaidoner:
Trudno się dziwić skoro ryby są tak drogie. Jak chce się kupić coś co nie pochodzi z chińskiej hodowli w ściekach i nie ma na sobie 50% glazury wodnej to trzeba się liczyć z ceną od 50zł/kg. A i wtedy nie ma się niestety gwarancji, że na pewno rybka pochodzi z zaufanego źródła i nie ma w sobie nic szkodliwego - ile to już razy biedra i lidl wycofywały
  • Odpowiedz
@wpiot: zatrucie ołowiem powodujące osłabienie, bezsenność, brak łaknienia, zaburzenia widzenia i uszkodzenia wewnętrznych narządów ciała (wątroby oraz nerek). jak nie dostaniesz nic z tej listy to jest OK
  • Odpowiedz
@wpiot: Bardzo zły, związki ołowiu wchłaniają się przez skórę, mogą powodować alergię. Narażenie na długi kontakt z małymi ilościami też jest szkodliwe, zwłaszcza dla OUN, jest nawet taka choroba ołowica.
  • Odpowiedz