Przypomniało mi się co całkiem niedawno o---------ł mój niebieski.
Siedzę sobie spokojnie wieczorem na kompie, przewijam internety, a niebieski poszedł do sklepu po jakieś swoje zachciewajki. Nagle wraca, otwiera drzwi prawie że z buta, rzuca torby na podłogę i drze się na cały regulator.
- RYBA!





























Ale, może kiedyś się jeszcze naucze obycia i tagowania.