via Rowerowy Równik Skrypt
  • 38
739 923 + 83 = 740 006

Luźny wypad po 5 kwadratów nad Oleśnicą. Niezaplanowany level up niebieskiego z 27x27 na 28x28.
Tym razem udało się do kwadratów dojechać bardzo przyjaznym asfaltem, aż się zdziwiłem. Ogólnie w dużej części trafiałem na zadbane wioski/miasteczka.
Do Oleśnicy jechało mi się bardzo przyjemnie, później słońce zaczęło strasznie męczyć, meh.

Udało
donmateok - 739 923 + 83 = 740 006

Luźny wypad po 5 kwadratów nad Oleśnicą. Niezapla...

źródło: comment_1661632639kwLuwxqIbPXRui7dXcgyQq.jpg

Pobierz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 33
736 869 + 89 = 736 958

Kolejna wyprawa z sąsiadami, rozkręciła mi się ekipa :) Wstępnie miało być 70 km, ale przy entuzastycznej aprobacie ze strony kompanów wydłużyłem nieco przelot i zrobiliśmy kolejną życiówkę jednego z nich. Cała trasa wyszła ze średnią 21,4 kmph, więc tempo też już bardziej turystyczne, niż rekreacyjne. Zaczynam się bać, że zostanę za chwilę najsłabszym ogniwem... :)

W Krzeptowie jakaś większa grupa pedalarzy, wyjeżdżając od strony Smolca, wymusiła na mnie pierwszeństwo, co za nacja... :) Podpiąłem się pod nich na kilka kilometrów, te spojrzenia na przybłędę na trekkingu, w nieobcisłym stroju bez reklam, cisnącego 40 kmph - bezcenne :D Choć z drugiej strony nie bardzo rozumiem koncepcję takich masowych przelotów, za duży tłum jak dla mnie. 2-3 osoby - super, ale z każdą kolejną rośnie u mnie dyskomfort związany z chaosem, jaki grupa stwarza na drodze. Cóż, nigdy nie byłem fanem pielgrzymek. Przed Skałką nie mogli się zdecydować, czy skręcić zgodnie z EV9, czy jechać dalej prosto, w roju się zakotłowało i dwóch zaliczyło glebę przy próbie wjazdu na DDR, która w tym miejscu jest za dość wysokim krawężnikiem. Obyło się chyba bez poważniejszych uszkodzeń, bo gdy po chwili wracałem po swoich maruderów, tamtych już nie było. Z czystym sumieniem mogę zatem powiedzieć, że widowisko było przednie :)

PS:
DwaNiedzwiedzie - 736 869 + 89 = 736 958

Kolejna wyprawa z sąsiadami, rozkręciła mi ...

źródło: comment_1661611928SN75uI1NtKCEpCiYMspBrq.jpg

Pobierz
@Berud: Pobawiłem się trochę brouterem i okazało się, że tam też można wrzucić hurtowo gpx-y (tyle że przez okienko wyboru plików, w sumie żadna niedogodność) i wygodniej planuje się w nim nową trasę (nie łapiesz przypadkowo starych przejazdów). Eksport też zrzuca tylko ten nowy ślad i nie trzeba się męczyć z dziesiątkiem okien, choć chyba skrobnę maila do autora gpx.studio w tej sprawie, bo to ewidentny babol. Jedyny minus to
  • Odpowiedz
@Berud: Nie chcę mieć stravy, kwadraty mnie nie interesują, a gpx.studio ma zakładkę "total" z podsumowaniem wszystkich wrzuconych tras. Mi wystarczają te dwa narzędzia plus osobisty excel - choć ten bardziej dla wszelkiego kombinowania z samym excelem :)
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 36
733 922 + 66 = 733 988

Różowa bawiła się na koncercie Eda Sheerana na Narodowym w Warszawie, więc stwierdziłem, że nie będę gorszy.
Zrobiłem po pracy kilka rundek wokół kabanosi arena XD Następnym razem będę musiał sobie bardziej urozmaicić tę pętlę, jest to ogólnie fajna opcja na cardio i jakaś alternatywa na zimę.
Przy stadionie ganiało trochę rodzin z dziećmi, więc musiałem mieć to na uwadzę. Piątek wieczór, więc w sumie nic dziwnego :) przy sekcji szuterkowej trasy jest plac zabaw + miejsce na ognisko/grill, stoły, stolik do ping ponga. Kilka razy jak tam przejeżdżałem to czułem zapach grillowanego mięsa.. a ja tylko z biednym batonikiem :D

Droga
donmateok - 733 922 + 66 = 733 988

Różowa bawiła się na koncercie Eda Sheerana na Na...

źródło: comment_1661549192kK7LozgnNmvEmRCtGSK91r.jpg

Pobierz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 47
732 108 + 191 + 3 = 732 302

Wróciłem po tygodniowej przerwie od jazdy po kwadraty na pełnej *urwie w mega ujeby. Prowadziłem rower po ponad kilometrze świeżo zoranego pola koło Kolnicy (okolice Grodkowa), przeprawiłem się przez mega błota w lasach koło Jegłowej, zaliczyłem ścieżkę zdrowia (pokrzywy, jeżyny i inne gówno) w masywie Gromnika i pokonała mnie w kilku miejscach Dębogóra koło Niemczy.
Z rana było całkiem przyjemnie. Gdy wyjeżdżałem koło 6 z Wrocławia mgła była tak gęsta że światła samochodów znikały po 300m a nieoświetlone obiekty były widoczne max z 200m. Mgła rozstąpiła się dość późno bo około 11 jak już byłem w okolicach Grodkowa. Zaraz po jej ustaniu zrobiło się nieprzyjemnie gorąco. Na podjeździe pod wspomnianą wcześniej Dębogórze zatrzymywałem się dwa razy, aż w końcu się poddałem i prowadziłem. Było okropnie gorąco i duszno. Niemal rozsadzało mi z bólu głowę.
Początkowo miałem jechać do masywu Gromnika gdzie został mi samotny kwadrat do zaliczenia, ale jak pomyślałem że mam ze Strzelina wracać rowerem do domu to już lepiej jak podjadę do Bielawy, po drodze kilkanaście kwadratów wpadnie, a ja wrócę do domu pociągiem. Było ciężko ale jakoś tam się doturlałem i czilując na peronie z nudów zacząłem czytać rozkłady. Doczytałem że zamiast pociągu jest zastępcza komunikacja autobusowa, a w konsekwencji tego przewóz roweru jest niemożliwy.... godzina 17 a ja jestem w dupie. Bo siły by wracać do Wrocławia nie miałem. Ostatecznie zdecydowałem się jechać do Świdnicy. Stwierdziłem że na najbliższy pociąg 18:22 nie zdążę więc bez żadnego pośpiechu ruszyłem przed siebie. Gdy dojeżdżałem do stacji Świdnica Przedmieście, zamknęły się rogatki i przejechał mój opóźniony pociąg ze wspomnianej wcześniej godziny... No nic poczekałem półtorej godziny na kolejny :_)

Max
noerror - 732 108 + 191 + 3 = 732 302

Wróciłem po tygodniowej przerwie od jazdy po...

źródło: comment_1661531294l1IBPZtSZwtdCM1LcoOoio.jpg

Pobierz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 38
728 407 + 60 = 728 467

Jazda testowa po pracy po kolejnej zamianie łańcucha co 1000km.
Shimano CN HG95 Deore XT na KMC X10 i.. ponownie po założeniu KMC X10 odczucia z jazdy były dużo lepsze, od nowości było podobnie. Lżejsze, szybsze i bardziej precyzyjne zmiany przełożeń. Jak będę musiał w przyszłości wymienić kasetę i korbę/blaty to łańcuch KMC only.

Ostatnio kilka razy czytałem o pytaniach związanych z woskiem. Kiedyś używałem Squirt Lube, później Momum a od kilku miesięcy Zefal Extra Dry Wax. Jeżeli chodzi o cena/jakość to bije te wcześniejsze na głowę. Trochę bardziej się brudzi, ale z drugiej strony łatwiej się go nakłada (wąski dozownik) a sam brud bardziej przypomina łatwy do zmycia/przetarcia kurz niż coś kleistego.
donmateok - 728 407 + 60 = 728 467

Jazda testowa po pracy po kolejnej zamianie łań...

źródło: comment_16613792635g9CDF7KFIyoMJOPg64OMy.jpg

Pobierz
Wymiana łańcucha ze spinkami to kwestia minut, więc aż tak bardzo się nie zastanawiałem nad czasem zaoszczędzonym :D


@donmateok: No ale wymiana co 1K to będzie ponad tysiąc złotych przy 10K. Ej no, ja jeżdżę ~1K miesięcznie, musiałbym chyba zacząć oszczędzać na piwie czy coś.
  • Odpowiedz
@dybligliniaczek: Źle się wyraziłem, zamiana łańcucha :) czyli mam 2 łańcuchy i tylko te dwa co +-1000km przekładam. W teorii powinny się w miarę podobnie rozciągać i trochę wydłużyć żywot kasety i korby.
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 40
720 039 + 88 + 10 + 10 + 10 + 10 + 10 + 11 + 10 = 720 198

Pracodomy i dłuższa traska.
Jest juz mental na 100, także przy pierwszej okazji postaram się wykręcić., bo tym razem musiałem uciekać przed burzą

Total explorer tiles: 387 (+47)
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 41
712 602 + 117 = 712 719

Miał być atak na Strzegom i powrót przez Środę Śląską, ale okazało się, że prognoza pogody średnio się sprawdziła i ze względu na intensywne opady planowy postój koło Mietkowa mocno mi się przedłużył. Jak tylko przestało padać, ruszyłem w kierunku Wrocławia i początkowo chciałem wrócić w miarę najkrótszą trasą przez Rogów i Pustków, ale spałaszowana pizza poszła w nogi i żal było odpuszczać, więc na kolejnych skrzyżowaniach przekładałem decyzję o nawrocie. Ostatecznie w okolicach Borka Matka Natura stwierdziła, że nie ma takiego pedałowania na sucho i zlała mnie totalnie, a na dodatek pogroziła błyskami na horyzoncie, więc potulnie skręciłem na północ. Ostatnie 40 km przejechałem mokry jak sny Morawieckiego o podatkach, ale w sumie było cieplutko i zupełnie mi to nie przeszkadzało, tak to można moknąć :)

Za wylotem przez Pietrzykowice nie przepadam, wąsko, ruchliwie i dziurawo. Teraz dodatkowo remontują nawierzchnię w Cesarzowicach, polecam omijać w najbliższym czasie. Trasa do Mietkowa przez Sadków i Szymanów to nic specjalnego, za to dalej przez Sobótkę do Borka Strzelińskiego było cudownie - równy asfalt, sporo pagórków i piękne widoki z górami w tle. Niestety klimat psuły ciężkie, czarne chmury, trzeba będzie tam wrócić przy lepszej aurze.

PS:
DwaNiedzwiedzie - 712 602 + 117 = 712 719

Miał być atak na Strzegom i powrót przez Ś...

źródło: comment_1661081842jXzJOKYwLMBAuiA9zxWYas.jpg

Pobierz
@noerror: Ja też nie, choć to nocne stworzenia, więc dziwić to raczej nie powinno :) Zaskoczony jednak jestem ilością tych padłych egzemplarzy, bo jakoś tak domyślnie traktowałem ten gatunek jako dość egzotyczny, a tu trochę tego się kręci przy cywilizacji.
  • Odpowiedz
@piesnababy: Ostatnio wyjechałem rano aby uniknąć deszczu, oczywiście po 5km zaczęło padać, padało przez kolejne 55 ;D A na 5 kilometrów przed domem zaliczyłem podrzędnego szlifa na mokrym asfalcie.
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 39
707 080 + 106 = 707 186

Krew się polała XD czyli piątkowe kwadraty po pracy.
Z tą krwią to faktycznie zrobiłem z siebie trochę dziecko emo, zahaczyłem o kolce.. (po rozwinięciu ostatnie zdjęcie).

Wydostanie się z Wrocławia w miarę bezstresowe, chociaż jak to w piątek po południu czasochłonne.
donmateok - 707 080 + 106 = 707 186

Krew się polała XD czyli piątkowe kwadraty po pr...

źródło: comment_1660944256DAZR3NUj59kuZdmFRYyI2z.jpg

Pobierz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 28
699 300 + 113 = 699 413

Na początek chciałem sprawdzić nieodwiedzoną jeszcze ścieżkę TTW, lecącą przez Poświętne i Sołtysowice (mapka w komentarzu), jednak to nic ciekawego - trochę wydeptanych ścieżek, trochę mniejszych uliczek i tyle. Pętla wokół Ligoty dla odmiany całkiem sympatyczna, lubię te oleśnickie klimaty, lekkie pagórki i dużo lasów. Gdyby tylko popracowali nad jakością asfaltów, byłaby pełnia szczęścia :) Na koniec miałem chytry plan przekraść się przez przejazd kolejowy
DwaNiedzwiedzie - 699 300 + 113 = 699 413

Na początek chciałem sprawdzić nieodwiedzo...

źródło: comment_1660820157W8c62FXs1AJEO35O6NbngU.jpg

Pobierz
Na koniec miałem chytry plan przekraść się przez przejazd kolejowy nad Odrą w Czernicy, ale jakieś potężne roboty drogowe się tam właśnie odbywają, zdaje się właśnie ów most odświeżają.


@DwaNiedzwiedzie: Na moście to się wiele nie dzieje. Ot zwykła konserwacja korzystając z zamknięcia torowego. W samej czernicy budują nowy wiadukt. Po moście można chodzić dopóki nie spotkasz patrolu SOK.
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 32
695 677 + 17 = 695 694

Rowerzystów jeżdżących jednokierunkową ścieżką rowerową pod prąd powinno się tym prądem #!$%@?ć. Wąska ścieżka, lecisz sobie 30 km/h i musisz hamować i uważać żeby taki debil Cię nie staranował, bo szkoda mu przejechać przez jezdnię na właściwą stronę. Podczas jednej przejażdżki po mieście miałem co najmniej 10 takich sytuacji. Przy pierwszej zatrzymałem się i zwróciłem uwagę, potem opadły mi ręce i już nie miałem sił.
rowerem szosowym


@piesnababy: każdym, w przypadku który opisałeś nie ma znaczenia czy jedziesz 30 czy 23, musisz mieć oczy dookoła głowy i opcje awaryjną typu wjazd na trawnik. Jakby poziom przestrzegania przepisów na drogach publicznych wśród kierowców samochodowych był na takim poziomie jak to widać wśród kierowców/rowerzystów/pieszych na styku infrastruktury drogowej/rowerowej/pieszej - nigdy nie wsiadłbym za kierownicę.

Ścieżki rowerowe pomiędzy wioskami są na ogół spoko, we wioskach wiadomo - spotyka
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@piesnababy: Mam wrażenie, że część rowerzystów nie ogarnia, że DDR może mieć kierunkowość i jak widzą namalowany rower na ścieżce, to po prostu wydaje im się, że mogą tamtędy jechać i walą pod prąd. Nie dochodzi do nich, że znak zakazu wjazdu może dotyczyć ich. Oczywiście w żaden sposób ich to nie usprawiedliwia, tylko niekoniecznie jest to wynik ich złej woli, a przynajmniej tak mi się wydaje. Ale tak, okolice
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 36
695 207 + 8 = 695 215

Parę lat temu złodziej ukradł mi prawie cały rower - prawie cały, bo rama i tylne koło, które były przypięte u-lockiem zostały, natomiast cała reszta zniknęła. Od tego czasu pozostałości roweru leżały u mnie w pokoju pod łóżkiem, więc niedawno postanowiłem dokupić brakujące części (trochę nowych, trochę okazji z allegro i olx) i złożyć sobie rower do miasta.
Pierwsza przejażdżka odbyta, nic nie odpadło, więc się cieszę. Taki trochę new old bike day :)

#rowerowyrownik #ruszwroclaw
okim - 695 207 + 8 = 695 215

Parę lat temu złodziej ukradł mi prawie cały rower - ...

źródło: comment_1660675408SubwHHxcklaL1yxz2JOv3E.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 54
694 761 + 193 = 694 954

Niebieski +5
Wyjechałem grzecznie o 1:45 rano. Pierwsze kilka kwadratów wpadło po ciemku. Wschód słońca wypadł niedaleko wsi Bąków (opolszczyzna). Do 10 jechało się świetnie, ale później to już była mega patelnia. Planowałem jechać do Jeleniej żeby pobić mój max dystans na marketowym góralu, ale no nie dało się. Za gorąco. Do tego 4 razy natrafiłem na drogi zaorane przez rolników.. Podjeżdżając do Wałbrzycha zaczepiłem starszego pana (65l) i tak nam się dobrze rozmawiało że nawet nie zauważyłem gdzie był ten podjazd

Max square: 43x43
noerror - 694 761 + 193 = 694 954

Niebieski +5
Wyjechałem grzecznie o 1:45 rano. Pi...

źródło: comment_1660661746TTbVy0zWG2F6ZXsafELAOa.jpg

Pobierz
via Android
  • 6
@s---k i ja z tego korzystam bo ulice puściutkie, można krajówkami śmigać bez żadnych obaw. Dzisiaj co prawda krajowek nie było ale na lokalnych drogach od 3 do 7 nie spotkałem ANI jednego samochodu
  • Odpowiedz
via Rowerowy Równik Skrypt
  • 41
691 916 + 92 = 692 008

To jeszcze ja, bo w zeszłym tygodniu nie jeździłem, bo byłem chory. Mam zwolnienie.

PS: W Radomierzycach zakończyli w końcu remont ulicy i jest funkiel nówka DDR! Nie obyło się oczywiście bez obowiązkowej zmiany strony na samym środku, ale i tak jest dobrze. Bardzo nie lubiłem tamtego piaszczystego pobocza. Ciekaw jestem, czy połączą jeszcze tę ścieżkę z wjazdem od strony Żerników, bo wbijanie się tam na rowerze w godzinach szczytu to dość traumatyczne przeżycie.

#
DwaNiedzwiedzie - 691 916 + 92 = 692 008

To jeszcze ja, bo w zeszłym tygodniu nie je...

źródło: comment_1660600024kg9c3WzC2jtPgKq3ePyDCU.jpg

Pobierz