Kolejna wyprawa z sąsiadami, rozkręciła mi się ekipa :) Wstępnie miało być 70 km, ale przy entuzastycznej aprobacie ze strony kompanów wydłużyłem nieco przelot i zrobiliśmy kolejną życiówkę jednego z nich. Cała trasa wyszła ze średnią 21,4 kmph, więc tempo też już bardziej turystyczne, niż rekreacyjne. Zaczynam się bać, że zostanę za chwilę najsłabszym ogniwem... :)
W Krzeptowie jakaś większa grupa pedalarzy, wyjeżdżając od strony Smolca, wymusiła na mnie pierwszeństwo, co za nacja... :) Podpiąłem się pod nich na kilka kilometrów, te spojrzenia na przybłędę na trekkingu, w nieobcisłym stroju bez reklam, cisnącego 40 kmph - bezcenne :D Choć z drugiej strony nie bardzo rozumiem koncepcję takich masowych przelotów, za duży tłum jak dla mnie. 2-3 osoby - super, ale z każdą kolejną rośnie u mnie dyskomfort związany z chaosem, jaki grupa stwarza na drodze. Cóż, nigdy nie byłem fanem pielgrzymek. Przed Skałką nie mogli się zdecydować, czy skręcić zgodnie z EV9, czy jechać dalej prosto, w roju się zakotłowało i dwóch zaliczyło glebę przy próbie wjazdu na DDR, która w tym miejscu jest za dość wysokim krawężnikiem. Obyło się chyba bez poważniejszych uszkodzeń, bo gdy po chwili wracałem po swoich maruderów, tamtych już nie było. Z czystym sumieniem mogę zatem powiedzieć, że widowisko było przednie :)
PS:
źródło: comment_1661611928SN75uI1NtKCEpCiYMspBrq.jpg
Pobierz
















Luźny wypad po 5 kwadratów nad Oleśnicą. Niezaplanowany level up niebieskiego z 27x27 na 28x28.
Tym razem udało się do kwadratów dojechać bardzo przyjaznym asfaltem, aż się zdziwiłem. Ogólnie w dużej części trafiałem na zadbane wioski/miasteczka.
Do Oleśnicy jechało mi się bardzo przyjemnie, później słońce zaczęło strasznie męczyć, meh.
Udało
źródło: comment_1661632639kwLuwxqIbPXRui7dXcgyQq.jpg
Pobierzźródło: comment_1661632681Ml5B2ItAtYFMr7MSIOt72Z.gif
Pobierz