No i weekendzik. W sumie dość spokojny - jakoś nie miałem sił i energii na jakieś tam rekordy. W sobotę co prawda postanowiłem strzelić połowkę (w spacerowym 5:30 min/km), ale porządki w pokoju chłopaków przeciągnęły się do 2 rano i w niedzielę ledwo przetoczyłem się, ziewając, tych 11 km. Ale nic, jakoś to leci.
Trochę mało wypocząłem w ten weekend, będę musiał to rozbiegać ( ͡° ͜ʖ ͡°





4km + 4x1000 na 4:00"/350 trucht + schłodzenie
Tętno na szybkich odcinkach ~182bpm
#
źródło: comment_1600758008hsCesO9XDgnNXbijbvrdOA.jpg
Pobierzbardzo ładnie
tak trzymać
@blazko: kolejny sezon jeszcze M20. Aczkolwiek ja ogólnie miałem i mam podwyższone.
No i to tylko nadgarstek, więc może to być zarówno 179 jak i 185.