297459,23 - 11,45 - 11,21 - 12,36 = 297 424,21

Dwa dni juczne i jeden luzacki ( ͡º ͜ʖ͡º)

Trzy kolejne dni z dość czystym powietrzem. Bez maski, ale już testowo (a w czwartek już obligatoryjnie) kominiarka i zakrywanie pyska. Temperatura zmienna, raz 1°C, a innym razem 7°C. Czyli generalnie krótkie ciuchy.
Startowałem późno, okolice 5:30-5:40. Potem trochę szwendania się po osiedlu i o 6:00, po ok. 4-5
enron - 297459,23 - 11,45 - 11,21 - 12,36 = 297 424,21

Dwa dni juczne i jeden luzack...

źródło: comment_1587076106Ds3sq0etcQemfJm1dQloYn.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

297 598,48 - 12,14 - 7,31 - 11,17 = 297 567,86

Wielki tydzień, skromne bieganie. Dopisujemy sobotę i niedzielę.

W sobotę miałem już tylko dokupić parę drobiazgów podczas porannego biegania. Wystartowaniu jest za późno, koło 6:20. Gdy 5 min później mijałem piekarnie, byłem już pewny że dobrym posunięciem było kupienie przyje tuwa w piątek wieczorem – kolejka była na 20 osób… Zatrzymałem się na chwilę w Biedronce (oczywiście brak kolejki) i kupiłem trochę
enron - 297 598,48 - 12,14 - 7,31 - 11,17 = 297 567,86

Wielki tydzień, skromne biega...

źródło: comment_1586816173FOV1KfxIokZkeILWHhVRZu.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

297 902,81 - 12,56 = 297 890,25

Kolejny dzień bez mandatu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Trochę krótko pospałem, bo do łóżka dotarłem już po północy. Obudziłem się tuż przed piątą – a raczej obudziła mnie Pani Kota – domagająca się atencji, nakarmienia i wypuszczenia na zewnątrz. Z lekką niechęcią się powoli wyzbierałem i 20 min po piątej już
enron - 297 902,81 - 12,56 = 297 890,25

Kolejny dzień bez mandatu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Troch...

źródło: comment_1586504434eHni6TKfzdFuKxi51Tbl6v.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

298 028,92 - 10,11 - 7,03 - 11,26 - 11,54 = 297 988,98

Ostatnie cztery dni. W końcu dopisuję, bo jest chwila oddechu od nauczania domowego dzieciaków ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Przez tych kilka dni tak jakby lekko podkręciłem tempo - nie wiem, może odruchowo próbuję skrócić czas treningu z obaw o spotkanie #policja albo co… Z drugiej strony, dwa dni temu pod koniec treningu spotkałem jadący z naprzeciwka radiowóz straży
enron - 298 028,92 - 10,11 - 7,03 - 11,26 - 11,54 = 297 988,98

Ostatnie cztery dni. ...

źródło: comment_1586428010GqS1N6HjBBarEzW2t4wJy2.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

298345,02 - 13,20 = 298331,82

Do lasu nie wolno, więc jako szanujący prawo obywatel ;) wyklikałem sobie inną pętlę. 90% terenu, 0% lasu - za to pola, łąki i do tego całkiem ładnie dziś było widać Babią. Udało mi się może z dwie osoby spotkać przez tą godzinę - a tak przy okazji, przebiegałem nad A4 i ruch może nie żaden - ale mocno zmniejszony, zwykle w nawet weekendy jest dużo większy.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

298 631,19 - 12,13 - 13,71 = 298 605,35

Sobota i niedziela. Na lekkiej przyczajce, trochę po osiedlu i ciutkę pod granicę miasta - bagiet brak ( ͡° ͜ʖ ͡°) Inna sprawa, że już od kilku tygodni nie widziałem żadnego radiowozu w okolicy, nawet tam gdzie zawsze stali… No i mimo wszystko nie sądzę, by im się chciało o 6 rano mnie zatrzymywać. Ale kto tam wie…

W piątek wyszedł ogień i tempo
enron - 298 631,19 - 12,13 - 13,71 = 298 605,35

Sobota i niedziela. Na lekkiej przyc...

źródło: comment_1586088417H3bZdCN1v5pw2jZlR9R4TH.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

298774,46 - 12,00 - 19,60 = 298742,86

"Ofiary potencjalne widać jak na dłoni, ofiarę taką waran łatwo dogoni". Kurcze, dziś na 2 km krajówki minęło mnie może 10 aut, mega pustka. A pogoda fantastyczna, wprawdzie jak wychodziłem było -2 stopnie, a już po 40 minutach pogoda prawie na krótki rękaw - ale cóż..

Natomiast wczoraj zaskoczyło mnie - tam gdzie biegam ostatnio - w polach ,na totalnym zadupiu - pojawili się ludzie.

#
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mucher: Wszystkie inne opcje im zabrali, to się szlają tam, gdzie mogą. A gdzieś muszą, bo nie każdy ma 150-metrowy domek z ogródkiem.
  • Odpowiedz
@hard1: U mnie akurat każdy ma domek z ogródkiem, tak się żyje na tej wsi. Ale faktycznie - to desperacja, bo akurat w tych polach ostatnio nawieźli gnojowicą i powietrze jest well... świeże.

Inna rzecz, że bez zakazów przypuszczam że dolinki dziś pękałyby w szwach. Ale przebiegłem dziś kawałek początkiem Będkowskiej - było puściutko.
  • Odpowiedz
298 948,18 - 10,72 = 298 937,46

Dzisiaj skromniej. Za to znowu mamy czyste powietrze! ( ͡ ͡ ) No, może nie jakiś kryształ ale było wspaniałe w porównaniu z ostatnimi dniami i można było wyjść bez maski.

Wciąż są wątpliwości czy wolno biegać czy nie - więc pobiegłem, bo pieczywo się przecież samo nie kupi. ¯_(ツ)_/¯

Obudziłem
enron - 298 948,18 - 10,72 = 298 937,46

Dzisiaj skromniej. Za to znowu mamy czyste p...

źródło: comment_1585927818WLm3z2hc4PSJjcv0b9zUA7.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

299 019,57- 12,53 - 12,44 - 10,64 = 298 983,96

No i sobie pobiegałem w czystym powietrzu… cały jeden dzień. Kolejne trzy dni znowu w pełnym smogu, 200+% na liczniku. ¯_(ツ)_/¯

Marzec zamknąłem dystansem 365 km - tak w sam raz jak na planowaną redukcję kilometrówki. Generalnie biegam sobie teraz mniej i luźniej. Do tego nieco później - z reguły start jakoś między 5:20 a 5:40. I tak generalnie na luzie, tempo rzędu
enron - 299 019,57- 12,53 - 12,44 - 10,64 = 298 983,96

No i sobie pobiegałem w czyst...

źródło: comment_1585864234FQxmPlvqVtgdqZgQzGwKH3.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

299093,48 - 11,53 = 299081,95

No i się zaczęło - biegnę obok Zakrzówka, stoi coś dużego, patrzę HPG, myślę oho no to będą jasełka.

Podbiegam, gość wychyla głowę, pauzuje zegarek. Dzień dobry.
"Dzień dobry, czy wie pan, że nie wolno biegać" na co zgodnie z prawdą odpowiedziałem, nie nie wiem bo wedle mojej najlepszej wiedzy dwa dni temu na stronie GOVa było napisane, że bieganie solo po haszczach nie grozi sztumem.
nohtyp_ - 299093,48 - 11,53 = 299081,95

No i się zaczęło - biegnę obok Zakrzówka, st...

źródło: comment_1585841345JtOJPma0gs6lTb9j42POog.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

299190,72 - 11,50 - 12,50 = 299166,72

Od dzisiaj śpiewamy partyzanckie piosenki. Choć kulturalnie biegałem dziś po polach na zadupiu, jedyna spotkana osoba to gość który cos tam na boisku po drodze robił. Za to dmuchało dziś konkretnie, strona Garmina pokazuje prawie 30 km/h - pod wiatr tempo 4:15, z wiatrem - 3:50. Ale weszło - jeden z moich ulubionych treningów czyli 4x8' nad progiem z przerwą 2' - niby wolniej niż
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

299524,36 - 8,05 = 299516,31

Dzisiaj skromniutko. Późno się obudziłem - na tyle późno, że nawet mimo późniejszych lekcji dzieci trzeba było skrócić bieganie ¯_(ツ)_/¯
W zasadzie ograniczyłem się niemal do samego biegu po bułki - ale już w minutę po starcie zmieniłem trajektorię i zaliczyłem piekarnię w pierwszej kolejności, by potem sobie strzelić lekką rundkę dookoła osiedla. Bo tak głupio za krótko biegać.

Apropos „za krótko” - dostałem lekki ochrzan za nieadekwatny strój…
enron - 299524,36 - 8,05 = 299516,31

Dzisiaj skromniutko. Późno się obudziłem - na t...

źródło: comment_1585584448Sn4Z8j2jDe6bpsY98ylD2X.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

299640,73 - 10,59 - 10,42 - 15,66 - 17,68 = 299640,73

No i wrzucam resztę tygodnia. Generalnie - bez szału, bez pośpiechu, wcześnie ale bez szaleństw. I zawsze w masce - zwłaszcza dzisiaj.

Lekka korekta pierwszego biegu, bo ostatnio popieprzyłem jedno odliczanie i wrzuciłem nie ten dystans co trzeba.
Pobudki już nieco późniejsze, bo i dzieci do szkoły gnać nie trzeba więc wszystko na względnym luzie. Wschodów Słońca też nie było co łapać, bo już
enron - 299640,73 - 10,59 - 10,42 - 15,66 - 17,68 = 299640,73

No i wrzucam resztę ty...

źródło: comment_1585518500EgiLGh9iiZKe4m7FKBvcxM.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

299753,32 - 12,50 - 12,00 - 20,50 = 299708,32

Spokojne dwie dychy dziś - po okolicznych górkach i lasach. W sumie przez ten tydzień wpadło prawie 1500 w pionie z samych biegów koło komina. Fajnie, odgrzebuję niektóre dawno zapomniane ścieżki - okazuje się, że obecnie już całkiem przechodnie. Swoją drogą mało znany fakt, w okolicach Krakowa mamy też wąwozy lessowe, a nie tylko wapienie i wapienie.

#bieganie #biegajzwykopem
mucher - 299753,32 - 12,50 - 12,00 - 20,50 = 299708,32

Spokojne dwie dychy dziś - po...

źródło: comment_15855002233XQeTLwyuRjABNJkgmfQ03.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@mucher: jak mało uczęszczane to przygarnę pinezki na priv bo jak się nie pogorszy sytuacja, a pogoda się polepsza to nie będzie gdzie pobiegać na spokojnie..
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Astuel: ostatnimi czasy to tak 35/65 proporcje z wiadomych przyczyn, ale w ogólnym rozrachunku to praktycznie 95% treningów na twardej nawierzchni.

Z boleściami to jest różnie, ale ciężko żeby czegoś nie mieć a to w kolanie, a to przyczepy łydy lub najczęściej powracający stress fracture.
Aczkolwiek to wszystko w umiarkowanym stopniu, nie, że nagle nie mogę chodzić.
  • Odpowiedz
300028,70 - 12,25 - 12,22 = 300004,23

Nie ma tego złego... wprawdzie zakaz poruszania się jest, ale biegać wolno - a do tego u mnie wycofali się z z zakazów wstępu do lasu. Czyli była okazja zrobić sympatyczne interwały - po prostu mocno pod górę i tyle. W sumie udało się poprawić rezultaty na kilku podbiegach i prawie zebrać korony - na jednym brakło 2 sekund, za to na innym ponad minuty
mucher - 300028,70 - 12,25 - 12,22 = 300004,23

Nie ma tego złego... wprawdzie zakaz ...

źródło: comment_1585158862g7mdvvAKrpuZyDMrMhNCXu.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach