- finanse: w 2021r. zarobiłam ok. 3200zł "na rękę" miesięcznie, w 2022r. - 3600zł, w 2023r. - 5600zł
- ogrody: w 2021r. wykonałam ok. 19 projektów, w 2022r. - 20, w 2023 - 23
- zwykle pracuję 7 godzin dziennie (8 to dla mnie za dużo - nie jestem już wtedy kreatywna), zawsze mam wolne weekendy i święta. Najgorzej tylko jak zachoruję, muszę wtedy trochę robotę nadgonić
Historia mojej firmy związana jest nieco z #wykopefekt, zaczęło się bowiem od tego, że będąc na studiach szukałam pracy w zawodzie, praktyk, stażu (architektura krajobrazu - czyli w Polsce głównie projektowanie prywatnych ogrodów). Okazało się, że jest to niezwykle januszexowa branża - zawsze praca na czarno, zawsze bajki o tym, że "nie stać mnie żeby zatrudnić cię na jakąkolwiek umowę", "mi na studiach zostawało 50 zł na życie" (nawet nie wymyślam, autentycznie to usłyszałam xd), a nawet zdarzyła się inba, gdzie janusz chciał abym oddała mu zarobione pieniądze, po tym jak okazało się że jednak umowy nie będzie i powiedziałam, że z dalszej pracy rezygnuję. Ujściem moich frustracji były wpisy na tagu #zalesie na wykopu (xd) i to właśnie tutaj znalazłam swoich pierwszych klientów! Rysowałam ogrody dla Mireczków oraz dla ludzi którzy znajdowali mnie przez ogłoszenia na olx czy fb i jakoś tak się to ładnie potoczyło, że zaraz po skończeniu studiów założyłam firmę. Dziś jestem lvl. 28 i jestem z mojej codziennej pracy bardzo zadowolona




























Kila liści ma idealnie zielonych, kilka żółtych i kilka już obeschniętych od kraju prawie do połowy.
Początkowo myślałem, że za mało wody. Podlałem trochę więcej bo na dotyk ziemia była sucha i wydaje mi się, że przez kolejne dni było lepiej - jakoś tak jakby bardziej sprężyste i sterczące się zrobiły. Teraz wróciłem po 5 dniach i widzę, że jest bardziej obeschnięta niż przed wyjazdem chociaż ziemia jest cały czas wilgotna. Liście nie są opadnięte.
Nie
możesz też zraszać liście, ale z odległości dużej, bo monstery mają skłonności do grzyba