Ostatnio sobie postawiłem cel, ale potrzebuję delikatnej pomocy w określeniu proporcji przy intensywności/trudności względem siebie trzech dyscyplin sportowych.
Mam taki mały cel na kwiecień/maj, aby zrobić sobie długie dystanse jazdy na rolkach, rowerze oraz biegania. Każda dyscyplina osobno w inne dni, ale poświęcić na każdą maksymalnie 12h. Raczej w ciągu miesiąca, wszystko.

Dosyć trudno porównać do siebie te dyscypliny, ale czy jest jakiś w miarę logiczny współczynnik trudności np. zakładając że rower[a mam na myśli MTB] to 1.0?

Np.
@kaczmarejloooo: nie da sie tego określić. Technika, inna praca mięśni itp. Ja przykładowo zrobie 100km ze średnia 30kmh, przebiegnę dyszke w 42min, a teraz zacząłem chodzic na basen i po 50m w tempie 2min/100m(czyli takie normalne) wysiadam. Na rowerze robilem na raz po 300km, a w biegu nie wyobrażam sobie zrobic 42km, chociaz sa takie plany.
  • Odpowiedz
@kaczmarejloooo: Z mojej perspektywy jako rolkarza:
- Rolki na dużych kółkach i dobra technika dużo dają. Przy dłuższych dystansach jednak szybciej się człowiek zmęczy niż na rowerze, bo jednak większa ilość mięśni pracuje.
- Rower jest bardzo podobny do rolek. Nie wiem w jaki teren zamierzasz wjeżdżać, ale ja jako poczatkujący na szosie mam podobne średnie jak na rolkach szybkich, przy czym jeździ się bardziej "na luzie", bo nie trzeba pilnować techniki i to aż tak nie męczy.
- Bieganie to jest dramat na początku. Zupełnie inaczej mięśnie pracują i nie ma chwili na odpoczynek żeby się móc toczyć na kółkach. Jak się trochę praktyki złapie, to jest lepiej, ale i tak trzeba liczyć przynajmniej połowę wolniej niż rolki/rower.

Moje wyniki, jakby chcieć to
  • Odpowiedz
No tak właśnie wyglądają. FR FRX/FRW wyglądają tak samo

@Vetinari: faktycznie, chociaż mam wrażenie że w E3 nie było takiego duże płaskiego koła, chociaż mogę się mylić.
W każdym razie z szyną były cały czas problemy, a bałem się użyć jeszcze większej siły, bo nawet swoich nigdy tak mocno nie dokręcałem, a dostawały zdecydowanie bardziej po dupie
  • Odpowiedz
@011010110110110: Na pierwsze rolki, IMO jak najbardziej, z zastrzeżeniem, że jeżeli możesz, to dołóż troszkę kasy. Jeździłem na nich przez pierwsze parę miesięcy, po 15 latach. Nie są szybkie, nie są zwrotne, ale pomagają "ustać w miejscu i sobie nie rozwalić ryja" po pierwszym ruchu. Potem kupiłem MF-500 i zdecydowanie lepiej się na nich jeździ.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 14
Mirki, swietujecie ze mna. Po 3 miesiacach prob i walki ze swoja psychika udalo mi sie w koncu wykonac 360°.

Chyba wiem w czym tkwi sekret, musialem zlapac momentum obrotu. Wiem ze to duzo nie mowi ale jezeli umiecie juz robic 180 to skupcie sie na wlasnie momentum I przy probach 360 starajcie sie tylko to zwiekszyc poprzez obrot gornej czesci ciala.

#rolki #sport
chrabia_bober - Mirki, swietujecie ze mna. Po 3 miesiacach prob i walki ze swoja psyc...
Mirki spod znaku #rolki. Chcę kupić różowej rolki do szybszego jeżdżenia po asfalcie. Cena nie gra roli, mają być porządne, dość szybkie i tak żeby większość siły nie szła na walkę z oporem łożysk ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jakie firmy/modele są w ogóle godne polecenia a jakie omijać? Duże kółka czy małe przy takich wymaganiach? Dzięki za odpowiedzi.
@Tapirro: Lepiej zabierz ją do sklepu specjalistycznego, niech sobie dobierze ze sprzedawcą model. Jak kupisz zbyt profesjonalne do jej poziomu, to będzie się męczyć i nie będzie mieć frajdy z jeżdżenia. Do tego każdy ma inne stopy i jakiś model może jej po prostu nie pasować.
  • Odpowiedz
Mirki jeżdżę sobie na rolkach od 3,5 miesięcy. Całkiem spoko mi idzie ale największym problemem jest dla mnie hamowanie. Ogarniam hamowanie pługiem ale mam wrażenie, że gdyby mi coś nagle wyskoczyło to nie dam rady się zatrzymać przy dużej prędkości i tutaj pytanie. Czy hamowanie za pomocą obrotu zredukuje dużą prędkość na małym dystansie? I czy jestem w stanie się tego nauczyć na tym etapie?
#rolki
Po dwóch latach odkurzyłem wreszcie swoje roleczki. Forma spadła na łeb, ale mam nadzieję, że znów będę kręcił trzydziestki tym samym wysiłkiem co dzisiejszą, pierwszą dychę. (no pun intended XD)
Był to jednocześnie mój dziewiczy rejs na belgijskim terenie. I może i mają mnóstwo ścieżek, ale pod rolki to one nadają się tak sobie. (A przynajmniej te, które mam w okolicy)
Mimo wszystko jestem #!$%@? zadowolony, że w końcu ruszyłem dupsko
GrubyKapitan - Po dwóch latach odkurzyłem wreszcie swoje roleczki. Forma spadła na łe...

źródło: comment_1631452379UMwAVLCUr3vMKyFoXO0OsH.jpg

Pobierz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@GrubyKapitan: hehe no ja pytam co warto uzyc. Najpierw zapytalem a potem zauwazylem ze tez pytasz o to. Ja dzis bylem, godzinke pojezdzilem, ale nie wiem ile pokonalem :/

I kregoslug daje mi sie we znaki
  • Odpowiedz