"Miałam 40 stopni gorączki, widziałam, jak z mojej szafy wyłania się tęcza, różne wizje do mnie przychodziły, ale głównie spałam. Pozwoliłam sobie na to, żeby organizm dostał to, czego potrzebuje i czego się domaga. Momentami miałam wrażenie, że odpoczęłam za całe życie"

Widzicie, dla Herbuś kowidiusz był zbawieniem, oczyściła swój umysł, nie musiała się martwić, leżała tyłkiem na łóżku, kasa za wszystkie przedsięwzięcia wpływała na konto i przy okazji stany nirwany miała.
Nie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach