@wychu: jak angielski to nie problem to zacznij od Mike'a Palmera. Prenumerata American Bee Journal to raptem 60 złotych rocznie (jakby co mogę podesłać pdfa, żebyś zajrzał), podobny koszt ma e-prenumerata pasieki (ale trafić tam można na straszne bzdury, pismo nie ma redakcji naukowej). Z polskich czasopism najlepsze jest Pszczelarstwo, ma być wznowiony Bartnik postępowy.
Plus kurs http://www.ohiostatebeekeepers.org/beekeeping_class/
  • Odpowiedz
  • 1
Węgierki i Mirki buszujące po tagu #pszczelarstwo #miod #pasieka. Kupowałem miód dla siebie i znajomych z pasieki niedaleko Szczebrzeszyna :)
Znalazłem tam mój ulubiony miodek - leśny. Spadziowo-leśny. W tej chwili zapas się skonczył, a nowego jeszcze nie ma...
Może macie kilka słoików na sprzedaż? :)
  • 1
@ak_kubel w moim przypadku to jak mnie trzeci raz zobaczyła że dalej 12 kilo kupuję to powiedziała abym cały wózek i mi to na kilka paragonów rozbije. Ale często tak się nie zdarza, bo w niektórych marketach kierownictwo zabrania robienia czegoś takiego.
Ogólnie to w tym roku potrzebowałem jakieś 350 kilo, ale już wcześniej trochę kupiłem, to już tak bardziej przy okazji, całości z tego pewnie nie zużyje.
  • Odpowiedz
#pszczelarstwo #warroza
Wczorajsze odymianie apiwarolem potwierdza niepopularną jeszcze w Polsce tezę, że najmniejsze porażenie występuje w rodzinach, które mają trochę za ciasno (i przez to cieplej).
Zgodnie z lekturą sugerującą, że varroa destructor nieszczególnie lubi wyższe temperatury w ulu oraz jest ograniczane w rozmnażaniu przez wyższy poziom CO2, w tym roku zrobiłem inaczej niż wszyscy, czyli cały sezon miałem zamknięte dennice osiatkowane [ nie spowodowało to problemów nawet
@bratbud: przypuszczam, że mechanizm tego zjawiska może być taki sam, jak przy "małej komórce" (nie wiem, czy o tym czytałeś). Cieplej w gnieździe, czyli lepsze warunki do wychowu czerwiu, czyli skrócenie cyklu rozwoju o ok. pół doby, czyli wygryzienie czerwiu zanim roztocz osiągnie pełnię rozwoju. Ale to takie moje gdybanie.
  • Odpowiedz
@straga: mała komórka - a konkretnie zastosowanie plastra o zmiennej wielkości komórek działać ma w ten sposób, że warroza chętniej wybiera większe. Z tym, że okazało sie, że pasożyt kieruje się raczej śladem zapachowym czerwia (w przeprowadzonym doświadczeniu chętniej wchodził do trutowego, choćby umieszczonego w pszczelej komórce).
Dla mnie istotne w zasadzie jest to, że nie mam dużo tego tałatajstwa, ale tego spodziewałem się po wynikach porażenia z flotacji.
  • Odpowiedz
@MateuszekPelenBrzuszek: masz wyłączone wiadomości prywatne od wszystkich :).
ja brałem pakiety od Andrzeja Gniewkowskiego - Ma pięknie czerwiące matki buckfast b76 (oraz inne) i chyba carnica skelnar (którą to już dopytaj)- ja nie cierpię krainek, więc się nie interesowałem. Pakiet 1.3 kg kosztował bodaj 270. Dokarmisz ładnie i już w lipcu zajmie ci dwa korpusy. No i na początku możesz odymić apiwarolem, bo czewiu żadnego nie ma. Tak że polecam
  • Odpowiedz