✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Tl, dr: chłop się naćpał i myśli, że zmądrzał.

Od kilku lat walczę z nerwicą. Jest już prawie dobrze. Ale wciąż nie rozumiałem, o co chodzi. Objawy typowo lękowe, choć bez samego leku. Cały czas napięcie, ciało w stresie. A świadomość nie rozumie, dlaczego. No to wyhodowałem Golden Teacher, ususzyłem, przygotowałem się, rozważałem długo… I cyk! 4.69 grama w lemontek prawie na czczo. Faza była, rozpad ego był. Wizuale
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 2
Anonim (nie OP): @BacentyBaca

Nerwicę ogarnąłem jako tako przez ostatni rok. Trip pomógł mi zrozumieć przyczynę. Jeśli uda mi się wprowadzić wnioski w życie, będę zdrowy niemal natychmiast.

Grzyby nie leczą. Ale mogą pomóc znaleźć drogę przez zdjęcie pewnych ram i schematów
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 0
✨️ Autor wpisu (OP): @Uddhx

Kupiłem sterylny substrat z Allegro -pisaliśmy o tym na początku lipca, może pamiętasz.

Podejrzewam, że akurat ten pojemnik dopadł latający syf w powietrzu. Bo torba była bez żadnego filtra, stało to obok biurka. Mam jeszcze trzy takie growkity własnej roboty, trzymane na szafie w plastikowym pudle 50x30 cm i one pięknie się rozwijają. Po 11 dniach prawie cały wierzch pokryty białym
  • Odpowiedz
Miał ktoś z was tak? Czemu po zapaleniu changa z 40% dmt czułem jakby inne istoty do mnie przyszły i robiły sobie operacje nade mną. Mega mega dziwne uczucie, a zarazem ciekawe doswiadczenie, do którego mimo wszystko musialem się trochę przekonać w środku. Po wszystkim obudzilem się z tripa mega spokojny i z jedna myślą, która mam wcielić w życie. Postaram się zjeść w przyszłym miesiącu mutanty grzybki i kupię w przyszłości
  • 49
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@flexologist Dobra, po szamańsku - każda roślina ma swojego "ducha". Czyli inaczej pewną informacje w sobie zawartą i jest to jak najbardziej pewnego rodzaju samoświadoma inteligencja. Jak palisz Changę, jesz grzyby, palisz trawę czy pijesz Ayahuascę to wprowadzasz taką informację do siebie. Czyli zapraszasz do siebie gościa. Niektóre takie "duchy" są dobre, pożyteczne niektóre wręcz przeciwnie - tu przykłady ciężkich narkotyków - zobacz sobie na yt np. jak alfa pvp aka
  • Odpowiedz
@KoninaBeZiomeczka Tak, każdy sam dla siebie to co najlepiej służy. Po prostu świadomie. To jest jedyna różnica - świadomie/nieświadomie. Jak robisz coś z poziomu nieświadomości czyli skrzywdzonej, oddzielonej emocji - zasilasz cień. Uzdrowisz to już nie. Może być tak, że coś co w roku 1 zrobisz zasili cień a rok później w roku 2 już tego nie zrobi. Dobry przykład to masturbacja - jeśli masz głęboko zakorzenione przekonania o tym, że
  • Odpowiedz
Próbowałem wiele substratów, kukurydz, wspomagaczy, mąk, odżywek lecz najlepiej i najszybciej #psylocybina rośnie mi na zwyklej, pokruszonej i wilgotnej korze z lasu bez żadnej wcześniejszej sterylizacji.
Jest taka duża różnica na plus wobec sterylizowanego substratu, że aż nie wierzę.
U.....x - Próbowałem wiele substratów, kukurydz, wspomagaczy, mąk, odżywek lecz najle...

źródło: 20230815_104654

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Po 1,5 rocznej przygodzie z grzybkami podsumowując grzyby są zajebiste, mogą wpłynąć na twoją przemianę w lepszą wersję samego siebie. Są nie tylko narzędziem tej przemiany, ale również niesamowitą używką zapewniającą wspaniałe doznania, zabawę, wypełniającą nudne weekendy. Genialne przemyślenia, chęci naprawy wielu spraw, spojrzenie z innej perspektywy i wiele innych. Jednym słowem to brama do lepszego życia, ale zanim do tego doszedłem eksperymentowałem z dawkami, częstotliwością itp. Wnioski do jakich doszedłem:
1) Tolernacja
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@RazWDupeToNieHej Sam brałeś te wysokie dawki? czy miałeś towarzysza?

mikrodawkuje średnio od 3 lat z przerwami i zwłaszcza jak coś się pierd* w moim życiu. wg. mnie lepiej działa niż antydepresanty.
  • Odpowiedz
@jasmina-grygiel: Moim zdaniem nie da się wizualnie przedstawić śmierci ego, nawet opowiadanie o tym pokazuje tylko maleńki ułamek tego, co się wtedy dzieje. Po prostu jest to coś z całkowicie innego świata, albo z pogranicza naszej rzeczywistości i jakiejś innej. Widzisz coś, co jest tak bardzo inne, że nie ma szans tego wytłumaczyć i jednocześnie czujesz, że to jest genialnie proste i oczywiste i dlaczego ja tego wcześniej nie widziałem.
  • Odpowiedz