Macie też tak, że jak gdzieś idziecie i pies jest wychowywany w rodzinie z dziećmi lub przez faceta to zawsze jest milusi i można go głaskać, bawić się z nim, drapać po brzuchu, rzucać piłeczkę i ogólnie bardzo fajnie się przy nim czujecie? Natomiast jak pieskiem zajmuje się kobieta (bez dzieci) to nagle po wejściu do mieszkania psa nie można dotknąć przez pierwszą dobę, najlepiej na niego nie patrzeć przez pierwszą godzinę,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Czysto Pies jest zwierzęciem stadnym i lepiej się czuję przy większej liczbie ludzie.
Facet jednak na psa potrafi poświęcić trochę czasu, nawet na głupie zabawy przez co pies ma zajęcie.

Kobieta natomiast traktuje psa jako dodatek do swojego życia i to ona od psa wymaga, żeby nią się interesował i poprawiał jej humor.
A pies często zostaje pozostawiony samemu sobie na 16 godzin na dobę (praca+ sen) i dziczeje.
  • Odpowiedz
Chciałbym przekonać się do psów, ale jako że psa "straciłem" w wieku 13 lat, a kotka była że mną prawie całe życie (17 lat, odeszła rok temu, jak miałem 26), to nie mogę. Zwłaszcza jak widzę psiarzy, psie mamy i najgorzej, że mam taki przykład w rodzinie.

Koty są jakieś wyjątkowe, bo mają charakter. A ja sam jestem dość wyrazisty z charakteru i mi się to podoba. Kota zaufanie trzeba umieć zdobyć. Kot
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A pies? Zdechnie na dworze bez dokarmiania i cieszy się bez powodu xD W dodatku wiekszosc jest głupimi, tępymi maskotkami dla Julek


@Kopyto96: dzielenie zwierząt na kategorie, które powstały wskutek urojonych podziałów to choroba psychiczna, a nie niechęć
  • Odpowiedz
@WielkiNos: a skąd wie że to pies a nie suka? Nienawidzę missgenderingu. A jak wie to znaczy że patrzyła mu się na siura? Czy to nie podpada pod molestowanie?
  • Odpowiedz
@WielkiNos: nie jestem pewny czy psiarstwo tutaj odgrywa zbyt dużą rolę, imo bardziej tutaj się liczy brak wyrozumiałości do dzieciatych ludzi a w miejscu psa możesz postawić pierwszy lepszy towar OLXowy z odbiorem osobistym
  • Odpowiedz
  • 606
jak mi pies obsika koło to nie robię z tego afery. Mam go bić za to?


@parposz bo może psów nie powinno być w przestrzeni publicznej? Może powinny żyć w domach z ogrodami i tam sobie sikać do woli. A na spacery z bloków powinny być wyprowadzane tylko do parków i lasów z nakazem sprzątania po psie. A nie chodzić po ulicach, włazić do sklepów czy kawiarni i sikać i srać
  • Odpowiedz
Mirki, nigdy więcej związków z psiarami. Ostrzegam was. Zawsze będziecie nawet nie na drugim ale na 5tym miejscu. Najpierw będzie piesek, potem ona, rodzice i dziadkowie, karaluchy i dopiero wy. Jak się pokłócicie to ona sobie pójdzie do pieska do drugiego pokoju albo pojedzie do rodziców bo oni mają pieska. Będzie go całowała, wpuszczała na kanapę, najpierw jemu dawała obiad a potem do ciebie wypali "sam sobie gotuj, ja nie jestem twoją
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 24
emocjonalny piotruś pan przestraszył się pieska. Co to za chłop. Z kim kobiety mają mieć dzieci skoro takie pi***y mają do dyspozycji. Tak wygląda poród kobiety. Zanim będziesz łazić za swoją babą odpowiedz sobie na pytanie czy to ciebie nie przerośnie skoro z pieskiem nie potrafisz sobie poradzić miękki flaku


@klewerewel: XDDDDddd, typowy rozowypasek psiarz
  • Odpowiedz
@pieknylowca: w ogóle abstrachując kompletnie od roli psa w opowiadanej historii: jak ma wyglądać związek dwóch osób, które siebie nawzajem mają w swoich hierarchiach na miejscach INNYCH niż pierwsze? Dla mnie to jest naturalna kolej rzeczy, że jakbym miał być z różową to ona będzie na moim pierwszym miejscu i dopiero potem liczy się reszta świata. Najwyżej dziecko mógłbym postawić wyżej od niej, tylko takie ludzkie, prawdziwe dziecko a nie
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WielkiNos: zacznij tagować #bambinizm, trzeba to słowo wyforsować normictwu. Świadomość problemu można znacząco ułatwić przez werbalizację a sama świadomość, że problem istnieje to już połowa sukcesu. Rozwiązanie to druga połowa, tym się potem będziemy martwić.
  • Odpowiedz
@WielkiNos: typowe dla patologii z (mentalnej) wsi. Mieszkają w bloku i hałasują innym, to inni niech się dostosują do nich, bo 'taka jest specyfika życia wśród ludzi'. A nie rozumieją, że to oni sami powinni się dostosować do tego, że mają wokół siebie ludzi i starać się nie oddziaływać na sąsiednie mieszkania i części wspólne budynku.
  • Odpowiedz
@WielkiNos: Jeżeli komuś przeszkadza matka karmiąca swoje dziecko to nie nadaje się do społeczeństwa i nie powinien uczestniczyć w życiu publicznym. Niech zamknie się ze swoim sierściuchem sraluchem w swoim m4 i nie publikuje publicznie swoich wysrysów.
  • Odpowiedz
@Kopyto96: współczuję, od dawna uważam, że na psa to powinno być jakieś pozwolenie w blokach i co najmniej kurs. To obowiązek właściciela, żeby wiedzieć jak pies się zachowuje pod ich nieobecność. Moim zdaniem za takie akcje powinny być grube mandaty a jak sytuacja się powtarza to właściciel powinien mieć obowiązek pozbyć się psa. Moja rada to zglaszaj gdzie się da: administracja budynku, policja, straż miejska, dzielnicowy. Dokumentuj wszystko i nagrywaj
  • Odpowiedz