Łódzka zieleń znowu przegrywa z polityką – wbrew naukowcom, społecznikom i mieszkańcom <<< znalezisko
Po raz kolejny tereny zielone w Łodzi przegrywają z polityką i chciwością. Tym razem padło na spory teren na Marysinie. Teren, o którego wysokiej wartości przyrodniczej, oprócz naukowców, społeczników i mieszkańców, mówią nawet miejskie dokumenty. Radni jednak nie są wrażliwi na te walory i dążą do sprzedaży terenu pod zabudowę.

(...) O co się rozchodzi? W telegraficznym skrócie –
BaronAlvon_PuciPusia - Łódzka zieleń znowu przegrywa z polityką – wbrew naukowcom, sp...

źródło: comment_16133817082H7x2dZB4mEMowegq4b4Qi.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kociarze chwalący się swoimi sierściuchami zabijającymi ptaki nie zdają sobie sprawy na jaką skalę te koty wyrządzają szkody.
Z poniższego artykułu w Nature dowiemy się, że szacunkowo w samych tylko Stanach Zjednoczonych koty zabijają rocznie 1,3–4 miliarda ptaków oraz 6,3–22,3 miliarda ssaków.
Cytując za artykułem:

Koty domowe (Felis catus) to drapieżniki, które ludzie wprowadzili na całym świecie i które zostały wymienione na liście 100 najgorszych nierodzimych gatunków inwazyjnych na świecie. Koty żyjące
wilku88 - Kociarze chwalący się swoimi sierściuchami zabijającymi ptaki nie zdają sob...

źródło: comment_1613228469W4w7sCQtoolVYka0OtWTE1.jpg

Pobierz
  • 192
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

idac tym tokiem myslenia, to w---------y wiekszosc zwierzat, bo zabijaja przeciez inne. Naturalna kolej rzeczy.


@DeafSilence: Mówisz tak, jakby kot był naturalnym elementem ekosystemu.
No właśnie nie jest i w tym problem.
  • Odpowiedz
@DeafSilence: Koty to zwierzęta domowe, mają co jeść i nie musza polować, a dzikie zwierzęta muszą to robić, żeby przeżyć. I dzikie zwierzęta jakiś tam wpływa mają, ale spożyjmy na liczy.
W Polsce żyje:
prawie 200tys lisów
75 tys kun domowych
do 40 tys par krogulców
około 5 tys
  • Odpowiedz
Gil zwyczajny (Pyrrhula pyrrhula) /samica/
Powszechnie uważa się, że gile przylatują do Polski zimą, a wiosną wracają na daleką północ, by tam gniazdować, tak samo jak czynią to jemiołuszki, rzepołuchy i czeczotki. Większość faktycznie tak się zachowywała przez długie wieki, jednak od ok. 120 lat coraz częściej spędzają cały rok w Polsce. Pewnie nie brzmi to zbyt przekonująco, gdyż tego ślicznego ptaka trudno dostrzec wiosną, latem i wczesną jesienią. Poza tym w
Lifelike - Gil zwyczajny (Pyrrhula pyrrhula) /samica/
Powszechnie uważa się, że gile...

źródło: comment_1613216896zsCCjImdrjkrs609HlJ1Ez.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach