Tak jak czytam sobie relacje kurakao z "bycia bezdomnym" to #!$%@? mnie, że dla ludzi chętnych do pracy nie ma nic takiego szybko dostępnego, co zapewniłoby chociaż to minimum egzystencjalne. A może się mylę i jak ktoś chce coś znaleźć to ogarnie w miarę szybko? Jak to jest w Polsce?
#przemyslenia #przemysleniazdupy #praca
  • Odpowiedz
Wczoraj @Piezoreki: napisał, że nie spodobał mu się Dystrykt 9 i pojawił się "argument", z którego zawsze kisnę jak pojawia się negatywna opinia o Interstellar, czy innym filmie Sci-Fi, że film musiał być za trudny i oglądaj sobie komedie romantyczne lub jakiś niewymagający blockbuster. A Dystrykt 9 to może dla mnie nie gówno, ale słaby średniak i tyle, a to dość śmieszne, iż sam gatunek Sci-Fi sprawia, że film przez
@JaSzwajcar: Popieram, Dystrykt 9 był według mnie średni. Podobną argumentacje często stosują wielbiciele Donie Darco wobec osób negatywnie nastawionych do tego filmidła.
  • Odpowiedz
W sumie to #czujedobrzeczlowiek bo ostatnie dni były bardzo fajne, byłem sobie we Wrocławiu, później na 2 koncertach w Bierutowie, wróciłem na noc do Warszawy, po czym skoczyłem na kolejny koncert do Łodzi i wróciłem do Warszawy. No ale padła mi pompa paliwa w aucie albo się odłączyła i jeździ tylko na gazie (kolejny argument na wyższość hybrydy PB + LPG ( ͡° ͜ʖ ͡°) ).
  • Odpowiedz
Wczoraj w związku z tym trolowaniem i odpowiedziami doszło do mnie jak nienormalnie bogatym trzeba być by cię było stać na 'normalny dom' w #dublin #irlandia

http://x3.cdn03.imgwykop.pl/c3201142/comment_FEnkhVcLNMaycw3AxIc7cbMbv7fZ841l.jpg
85k€ to dla pojedynczej osoby pensja kosmiczna dla 80% populacji, ale to dalej nie daje ci dużego buying power - 300k€ kredytu plus musisz mieć z te 50k€ depozytu, więc 350k€ dla jednej osoby.

Patrzac na to, co dzieje sie na glownej od miesiaca, musze stwierdzic jedno - poza USA i Polska, nie ma chyba na swiecie tak #!$%@? konserwatystow. U nas wlasciwie konserwatystow brak - same umyslowe mielizny, ktore z piana na pysku #!$%@? w kolko o lewactwie, albo troche bardziej rozgarnieci upolitycznieni manipulatorzy. Oboje sile napedowa czerpia nie z dobrych wyborow czy sukcesow dyplomatycznych czy gospodarczych, a z tego, ze mogli #!$%@? temu mitycznemu
Mircy, mialem sen. Sen, w ktorym wszyscy zjednoczyli sie wokol jednej sprawy. Hodowcy przypraw z Jamajki, malutcy plantatorzy I ludzie sukcesu, ktorzy nie skapia grosza w walce o sluszna sprawe. Wszyscy oni w przeciagu roku przygotowywali proste zestawy degustatorskie-fifka za 50 gr, 1/5 grama ziela I ciut tytoniu, zeby to dobrze plonelo. Wszyscy, ktorym zalezy na sprawie przygotowuja zestawy I okreslonego dnia kazdy rozpoczyna swoja akcje. Ktos przypadkowo znajduje zestaw na fotelu
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Wiecie jak to jest. Wrażliwa dusza kiedyś, po różnych akcjach zmiana perspektywy na goscia który nie czuje nic bo gdyby czul gryzł by piach. Czasami jednak gdy na chwilę spuści się swoją ramę, na chwilę się uwierzy, że można bo oto jakies oczy patrzą ładniej, wtedy zaczyna się coś czuć #przegryw #twnogf
Mechanizm obronny się wyłącza. Jak myślicie dlaczego ludzie samotni są nimi? Czyżby nigdy nie próbowali zmienić swojej sytuacji? Próbowali? Nie wyszło? Raz drugi trzeci? Ja próbowałem. Kilka razy bywało blisko, choć częściej człowiek warunkowal sie ze nie idzie, ze lepiej odpuścić. Ja brnalem. Stary już jestem lvl28. Zawsze pod prąd, ktoś inny po szeregu wtop by odpuscil, ja wolalem walczyc. Być najlepszą wersją siebie samego.
Doprowadziło mnie to tylko do przekonania, że racjonalnym jest siedzieć we własnej skorupie i niczego nie czuć, niż pozwalać sobie na chwilę nadziei gdy ma się brzydki ryj. Każda gra poza tym schematem kosztuje. To prawidłowy mechanizm obronny pt być przegrywem, bo innej alternatywy nie ma. Albo gdy jest, jest bardzo mało prawdopodobna. Nasze organizmy wiedzą, że większej ilości bolu moga nie przetrwać.
Gdy byłem młoda #!$%@?, która została zdradzona przez 17letnia młoda, ładna dupe uzalalem sie nad soba bo bylem wrazliwy. W wieku 20 lat też potrafiłem robić smsowa awanture koleżance ze studiów w której się zakochałem że siada mi na kolanach i jednocześnie mnie olewa, bo na danej imprezie nie chce ze mna tanczyc - mlody, glupi, niedojrzaly.
To jednak minęło. Ostatnia dziewczyna uwierzyła w wizje mnie która jej sprzedalem i to jeszcze wtedy na gg... nie grałem w jej lidze. Była bardzo ładna choć miała lekka nadwage co przy jej niskim wzroscie nie razilo. Byłem też dupkiem bo gdy byłem z nią bardziej podobała mi się moja koleżanka i to z nia mialem wiecej wspolnego. Na do widzenia powiedziała mi tylko że była ze mną tylko z litości, że byłem jej najgorszym chłopakiem. Nie dziwię się jej. Nigdy nie byłem pewny siebie w kwestii kobiet, nie było feedbacku ale i tak wykrzesalem z siebie 100%. Miałem wyzej dupe niz sralem. Ryj-motyka na ksiezyc.
Ci postępacy oszaleli. Są tylko dwie opcje: prawak (znaczy dobry) i lewak (to ten zły). A oni mówią, że jakieś może być połączenie, jakieś centrum albo lewako-prawak. W dupach się poprzewracało. Przecież to jest naturalne, że jak ktoś głosi socjalizm, to jest lewak, a jak wolny rynek i dwa filary (patriotyzm i religia) to prawak, nigdy nie ma pomieszania w tej kwestii. I jeszcze mają pomysły, ze można zmienić swoją przynależność.