Jestem wiecznie zagubiony - na płaszczyźnie bardzo przyziemnej i metafizycznej. Nie potrafię uwierzyć, działać, inicjować czegokolwiek. Jakbym był wewnętrznie pusty. Nie widzę sensu w tym, by cokolwiek rozpoczynać. Może nawet ten żywot skorupy mi odpowiada, ale jakoś nic nie może się we mnie "urodzić" lub "wzrosnąć". Jałowa gleba, która zwyczajnie jest, lecz nic poza byciem nie ma do zaoferowania - nie wydaje żadnego plonu czy to wartościowego czy bezwartościowego.

Ciągle tylko trwam,
Pan_Hieronim - Jestem wiecznie zagubiony -  na płaszczyźnie bardzo przyziemnej i meta...

źródło: images

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Its over panowie, kolejny rok jak przez palce, nawet juz mi sie nie chce strzępić ryja i scrollowac tagu. No porażka w opór, mentalne dziecko, które na siłe zostało postawione przed faktem dorosłości i zmuszone do samodzielnego radzenia sobie. Branie wielu rzeczu do siebie, brak dystansu, przekładanie potrzeb innych nade własne, a na końcu i tak poczucie osamotnienia i wyobcowania. Nie jestem przekonany co do reikarnacji, ale jaką łajzą musiałem kiedys być
grap32 - Its over panowie, kolejny rok jak przez palce, nawet juz mi sie nie chce str...

źródło: leonardo-dicaprio-disgusted

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#przegryw
smiesznie chlopa zycie zweryfikowalo
mam kolege alkoholika z bogatymi starymi, ojciec mu zalatwil fuche po studiach na najchujowszej uczelni
mowi, ze niby zarabia 30k (watpie w to, ale nawet jak ma te 10-15k za prace fizyczna to ok)
dali mu mieszkanie w centrum
dali auto
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach