Pamiętam taką sytuację z wyjazdu do Prypeci. Wracaliśmy z kumplem z kąpieli w zatoczce na rzece Prypeć. Zapadł już zmrok, ale wciąż było bardzo gorąco. Idąc w kierunku naszej „kwatery” (mieszkania w opuszczonym bloku) zobaczyliśmy na drodze trzy cienie, które szybko schowały się w krzaki. Myśleliśmy, że to policjanci, ale okazali się trójką stalkerów, którzy ruszali na eksplorację okolicznych wiosek. Wymieniliśmy kilka zdań po ukraińsku i każdy poszedł w swoim kierunku.
Kilkaset metrów
Kilkaset metrów






















![Czarnobyl - radziecka kompilacja z lat 70. [Napisy EN]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/link_1608964981zeFStWwy1qDGghUDHLFKEt,w220h142.jpg)


Też w tym wywiadzie: https://spidersweb.pl/2018/04/czarnobyl-prypec-stalker.html