#sepecharecenzuje Koty (2019) (no.48)
Bardzo lubię, gdy film obrzucany zgniłymi pomidorami okazuje się być udaną produkcją, do której z chęcią kiedyś wrócę. Koty to takie brzydkie kaczątko – paskudne z zewnątrz, piękne w środku. Prawdę mówiąc, już trailer bardzo mnie zaciekawił. Dziś wybrałem się do kina i – mimo momentami odrzucających kocio-ludzkich mord – jestem oczarowany i bardzo zadowolony.
+oprawa przepiękna, bardzo bajkowa, momentami senna. Sporo świetnych scen np. w ludzkiej kuchni
Bardzo lubię, gdy film obrzucany zgniłymi pomidorami okazuje się być udaną produkcją, do której z chęcią kiedyś wrócę. Koty to takie brzydkie kaczątko – paskudne z zewnątrz, piękne w środku. Prawdę mówiąc, już trailer bardzo mnie zaciekawił. Dziś wybrałem się do kina i – mimo momentami odrzucających kocio-ludzkich mord – jestem oczarowany i bardzo zadowolony.
+oprawa przepiękna, bardzo bajkowa, momentami senna. Sporo świetnych scen np. w ludzkiej kuchni
























Gorący temat będę pokazywał każdemu, kto powie, że historii o rewolucji w świecie kobiet nie można przedstawić bez dozy słowa na F i wtłaczania ideologii do głowy odbiorcy. Sam film ciekawy, ale miejscami sztuczny i rozciągnięty jak guma od Cottonworldów. Wspaniały aktorsko, tylko pani Kidman straszna, straszna....
+przede wszystkim kreacje aktorskie, na czele z Margot Robbie i fantastycznym Johnem Lithgowem (chłop co gra Churchilla w The Crown
źródło: comment_73usAuxDewi0ooVBzLDgL6OmZwkNQZjx.jpg
Pobierz@Sepecha: ide dopiero jutro, tzn. w sumie juz dzisiaj na to, ale od siebie polecam tez The Morning Show od Apple pozostając w temacie.
Jennifer Aniston w mega formie