chyba ide do Sztumu. ()

wybralam sie na relaksacyjny spacerek do lasu. w miejsce gdzie w przeszlosci wielokrotnie dochodzi do podpalen. zauwazylam ze sciezki ogien wspinajacy sie po pniu drzewa na scianie lasu, jakies 20/30 metrow od miejsca w ktorym stalam. niewiele myslac, zadzwonilam na straz pozarna.

nie przyjezdzali, wiec wrocilam w miejsce z ktorego weszlam do lasu (i o ktorym powiadomilam dyspozytorke).
rozejrzalam sie. nic.
po chwili