1. Idzie sobie CAŁA RODZINA na spacer, tzn ojciec, matka i gówniaki, najstarszy koło 10, może 12 levela
2. Wszyscy ładnie ubrani, styl smart casual był również u najstarszego
3. Ten najstarszy w pewnym momencie zapytał ojca, o co chodzi z nazwą ulicy, bo wydała mu się bezsensowna. Nazwa nie była jakoś szczególnie tajemnicza, ale wymagała pewnej znajomości historii
4. Ojciec
źródło: comment_1598213820c6x0k8rhqhY163jCJ9Fhcz.jpg
Pobierz





































Mircy, jakiś rok temu z hakiem pisałem tutaj o moich doświadczeniach z teściami, którzy mimo wyraźnej informacji, żeby nie przyjeżdżali z psem, psa oczywiście zabrali. #!$%@?ąc od inby jaką z różowym wywołaliśmy z domu, mój post również wywołał srogą inbę, przy okazji nazywaliście mnie trollem, etc. No standard, trudno/świetnie.
Słowem przypomnienia: mieszkamy z różowym we Wrocławiu, Różowa pochodzi spod Lublina, na siostrę, która mimo ponad 30 lat na karku nadal mieszka