Poszedłem do lekarza (chirurg) z uszkodzonym udem i bolącym ścięgnem w stopie. Na skierowaniu było tylko udo.
Jak mu opisałem co i jak to na udo wystawił skierowanie na usg z opisem "nieokreślony uraz uda" i UWAGA, bolące ścięgno w stopie skwitował "najwyraźniej coś Pan sobie uszkodził" XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD.
Serio?
#nfz #polskasluzbazdrowia #lekarz nie #heheszki
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@emilkos8 U mnie robią podobnie. Nie wypisze od razu skierowania, tylko najpierw sama pośle na badania, każe znów z nimi przyjść i ewentualnie potem do specjalisty. Raz chciałem skierowanie do neurologa i ortopedy za jednym zamachem, to mi powiedziała że najpierw jedno załatwimy a potem drugie. Człowiek się wyrwie do lekarza, chciałby załatwić wszystko na raz, a im jest na rękę żeby nabić jak największą ilość wizyt. I to chyba cała
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wodzik: o masakra.. biedny maluch.

Z tymi salami to moze tez i to, ze teraz ponoc niemal wszedzie jest oblozenie duze z racji duzel ilosci infekcji drog oddechowych?
Ja teraz z synkiem bylam w szpitalu 5 dni - pierwotnie rodzinna kazala do konretnego szpitala, ale tam nie bylo miejsc, chyba, ze na korytarzu, wiec pojechalismy do szpitala niedaleko miejscowosci skad pochodze. Co prawda mielismy szczescie, bo atm akurat trafilismy na
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Polska "służba zdrowia" w pewnej okazałości. Tata bardzo źle się poczuł w nocy, brak z nim kontaktu, zaburzenie świadomości, zbiera mu się na wymioty i ledwo co oddycha, a od 4 lat choruje na zapalenie wątroby typu C i czeka na przeszczep. Więc mama razem z wujkiem za kółko i jadą do Szczecina na oddział gdzie mają tacie pomóc. Po drodze jednak tata tak źle się poczuł, że na ekspresówce za Zieloną
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@Tytyka przyznam odrazu że stoję często po drugiej stronie barykady, i z doświadczenia widziałam już sporo awantur na sorze a nie zauważyłam by ludzie tam pracujący mieli zle intencje, natomiast spotkałam się z tym że 20 latka z ospa przychodzi na sor o 3 w nocy i robi awanturę bo nie wierzy że nie umiera i że to tylko ospa
  • Odpowiedz
Mam migrene. Wczoraj po godzinie 22 dostalam takiego bolu ze nie dalam rady nic robic. Zmierzylam cisienie 152 na 96 puls 90. Niczym nie myslac pojechalam na pomoc nocna. Weszlam Pani doktor pojechaka do zgonu wiec czekam.. Czekam... Czekam... Po jakiejś godzinie wchodzi, oczywisnie nie idzie do gabinetu tylko do pielegniarek i z nimi gada kolejne 15-20 minut. Wchodze do gabinetu mowie co jest. "Dostanie Pani dwa zastrzyki" Zero jakichkolwiek dodatkowych pytan.
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nocnica: bo wystarczy, że się jakaś wizyta przeciągnie i się wszystko rozwala. Jest 16:50, do lekarza przychodzi ziom umówiony na 16:50, ale czekają jeszcze ludzie z 16:30 i 16:40 i jest kłótnia kto teraz ( _)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 53
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 371
@mitkyx no i właśnie przeciwko czemuś takiemu protestują rezydenci. Najgorsze jest to, że póki się osobiście człowiek z czymś takim nie zetknie to nie ma pojęcia i większość ludzi myśli że chcą więcej pieniędzy dla siebie.

Zdrowia życzę różowemu
  • Odpowiedz
Chciało by się powiedzieć "w Polsce jak w lesie...". Jestem młodym człowiekiem i lekarza specjalistę odwiedzam raz na kilka lat, ale akurat dzisiaj musiałem się udać i pojawiła się następującą sytuacja. Lekarz specjalista przyjmuje od 10 do 14. Kolejki są na pół roku do przodu + kilka osób, które danego dnia przyjadą rano i się zarejestrują. Przyjechałem, dostałem numer 15 i siedzę i czekam, bo nie wiadomo kiedy wejdę. Nie wiem czy
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moja mama była umówiona na badania, lekarz miał przyjmować od 11. Zawiozłem ją (bo to badania w innym mieście), byliśmy na miejscu około 11:20, wysiadła a ja powiedziałem, że zaczekam w aucie. Po chwili dostałem telefon, że jest siódma w kolejce. Spoko, zaczekam. Jest 13:35 i dzwoni mama. Myślałem, że mnie nie może znaleźć na parkingu, ale powiedziała, że to jeszcze trochę potrwa, bo lekarz dopiero teraz przyszedł... Dobrze, że wziąłem wolne
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziś miałem zderzenie z normalnością. Mam alergie do dziś nie wiedziałem na co (28 lat). W Polsce próbowałem sie umówić do alergologa żeby chociaż wiedzieć na co. Czas czekania - 3 miesiące i oczywiście coś mi wtedy wyskakiwało pilnego. Dziś nie mogłem nawet oddychać to zadzwoniłem do laryngologa w Niemczech zapytać na kiedy mogę się zapisać, miła Pani kazała przyjechać nawet dziś. Przyjechałem i od razu od ręki mi zrobiono testy. Mam
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

) Kocham Niemiecką służbę zdrowia


@ElectroNICK: Tylko ten co miał do czynienia w Polsce z NFZ a następnie doświadczył niemieckiej słuzby zdrowia (i potrafi sie dogadać w ich języku) Ten dopiero poczuje róznice ;)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach