Mistyczny blask dawno stracil swoja jasnosc, teraz pozostaje z niego dogasajacy zar, ledwie mnie oswietla, pozostawia moj wyblakly kontur na tle czarnej otchlani wiecznej gehenny. przyzwyczailem sie do prawie zupelnej ciemnosci, pozerajacej mnie i rozpuszczajacej cierpieniem, ktore mi zadaje. przygnebiajaca czern stala sie moja natura, kiedy gehenna zabrala mi wszystko, nie moge stracic juz nic wiecej. ale zachowalem ten dogasajacy mistyczny zar, ukrylem go tak gleboko, ze sam o nim zapomnialem. kiedys
@Maudee: Nagrywaj sobie postępy telefonem i porównuj. Nie musisz od razu, ale pokuś się o takie nagranie.
Najlepiej w mglisty dzień w lecie/jesieni/wiosną i mroźny bezwietrzny poranek, gdy śnieg skrzypi pod butami.

Popuść wodze fantazji. Nikogo nie ma wokół, tylko Ty i zupełna cisza. Twoje słowa odbijają się echem wśród drzew, a Ty opowiadasz.