Ilu prawdziwych nauczycieli spotkaliście na swojej ścieżce edukacyjnej w polskiej oświacie?
Mam na myśli takich, którzy rzeczywiście mieli smykałkę do prowadzenia lekcji- trzymali dyscyplinę, ale mieli poczucie humoru i nie wprowadzali atmosfery strachu. Takich z darem przekazywania wiedzy w kreatywny sposób, którzy nie dyktowali podręcznika do zeszytu, a słuchało się ich z przyjemnością bo po prostu oni sami czerpali ze swojego zawodu przyjemność. Ja, odpowiadając na to pytanie zupełnie szczerze, tylko jedna
Mam na myśli takich, którzy rzeczywiście mieli smykałkę do prowadzenia lekcji- trzymali dyscyplinę, ale mieli poczucie humoru i nie wprowadzali atmosfery strachu. Takich z darem przekazywania wiedzy w kreatywny sposób, którzy nie dyktowali podręcznika do zeszytu, a słuchało się ich z przyjemnością bo po prostu oni sami czerpali ze swojego zawodu przyjemność. Ja, odpowiadając na to pytanie zupełnie szczerze, tylko jedna




























Jakże Cię Polsko nie kooochać
(nie pamiętam) po wszystkie czaaaaaasy,
Za walki w ce-e-lu wyzwooooleń
Na obcych zie-e-miach i
Patronem twym Kochanowski Jan,
Co na skałę Kaliope się wdarł.
A w pieśniach, fraszkach
W słowach pięknych, prostych
Wskazówki do życia