Pytanie do psiarzy:
Mieszkam sama w mieszkaniu na przedmieściach, na stanie kot i czteroletni syn, babcia na tym samym osiedlu. Praca 8-16, czasem zdalna. Podróże raczej po Polsce i w przyrodę. Naprawdę marzę o psie, ale nie wiem czy z takim zapleczem nie strzelilabym sobie w kolano adoptując jednego. Jak sądzicie?
#piesel #pies #adopcja #pytanie

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@breviceps: też ważna jest kwestia jaki ten pies się okaże, bo może okazać się problemowy i musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, czy będziesz miała czas, kasę, cierpliwość i warunki na przepracowanie jego ewntualnych problemów.
Jeśli tak to śmiało :)
  • Odpowiedz
Mirki i Mrabelki ze #szczecin jest sprawa (,)

Kilka tygodni temu prosiłem o pomoc w dostarczeniu telefonu do Zakładu Opieki Zdrowotnej MSWiA. Do placówki medycznej w środku epidemii paraliżującej system zdrowia, trafiła moja ciotka. Ma udar z paraliżem lewej części ciała. Dzięki pomocy @anonimanonimanonim i @szczecinazeszczecina udało się zorganizować komórkę i kartę SIM. Dla przypomnienia wrzucam odnośnik do dwóch poprzednich wpisów w tej sprawie. Prośba
ShugabanKasar - Mirki i Mrabelki ze #Szczecin jest sprawa (╯︵╰,)

Kilka tygodni tem...

źródło: comment_1589444323XBjwbmROGM69VvmZi56HQa.jpg

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Witam, mam problem z psem. otóz co poł roku jak robiło sie cieplo chodzilem z nim do fryzjera, nigdy nic nie mowil bys posluszny. pol roku temu nie dal sie obciac, zaczal warczec itp i debile od weterynarza uspili go bez mojej wiedzy, w tym miesiacu byly 3 proby on za ch@#a nie chce sie dac, rzuca sie itp. teraz siedzi na balkonie nie chce z niego wyjsc nawet jak dawalem mu
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Myslicie ze u fryzjera cos mu zrobili?

@Trapowy2115: Bardzo możliwe, ale ja bym zaczął od wizyty u jakiegoś dobrego weterynarza (zerkaj na opinie w Internecie). Możliwe, że ma jakiś uraz, zapalenie stawu itp. i dla tego dziwnie się zachowuje i nie pozwala dotknąć.
  • Odpowiedz
@Aeciatko: ten sposob wyrabiasz u psa nerwicę natręctw. Z moim psem prawdopodobnie w taki sposób bawił się poprzedni właściciel i teraz reaguje na każdego "zajączka" na ścianie. Wszystkie ściany są podrapane.

Pies się nie bawi, tylko się frustruje, bo nie może złapać tego czegoś, co ucieka i nie zamykasz mu łańcucha łowieckiego.
Po czym poznac czy pies się bawi? Najprościej obserwując napięcie mięśni - mocno spięte oznaczają, że to już
  • Odpowiedz
@ainthere: no ale pies w naturze nie ma konkurowania dla konkurowania, to jest różnica między ludźmi a psami jednak ( ͡° ͜ʖ ͡°) kontynuujesz bo już "musisz", twój poziom stresu, wkurzenia i wszystkiego jest już taki, że masz ochotę wyjść z siebie. To nie jest kwestia przegrania z człowiekiem, to po prostu przestaje być zabawa.

jak sam zauważyłeś, Twój pies nie umie przestać, więc coś jest
  • Odpowiedz