Lubię, jak wchodzę do pracbazowego kibla naporanne posiedzenie.
Dwie kabiny zajęte.
I taksiedzą po cichutku lokatorzy tych kabin.
Wyczekują, kto pierwszy wyjdzie.
Że oni niby tu tylko hehe nosawydmuchać.
Wszechobecną ciszę narusza jedynie charakterystyczne tapanie palcy w ekrany telefonów.
Dwie kabiny zajęte.
I taksiedzą po cichutku lokatorzy tych kabin.
Wyczekują, kto pierwszy wyjdzie.
Że oni niby tu tylko hehe nosawydmuchać.
Wszechobecną ciszę narusza jedynie charakterystyczne tapanie palcy w ekrany telefonów.


























Tak to bardzo stara pasta
źródło: msedge_vVBVs6FNxb
Pobierz