• 2
Sytuacja na stacji benzynowej, takiej zielonej.

Ja: dzień dobry, gaz...
Kasjer: yy, nie czuję.

A to śmieszek.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewien rolnik miał duży problem, gdyż jego świnie nie chciały jeść. Udał się do weterynarza, a ten poradził mu aby je wszystkie "przeleciał". Rolnik, niewiele myślac, wrócił do domu, nocą zapakował świnie na Żuka i do lasu... Tam zrobił co mu weterynarz zalecił i wrócił do domu. Na drugi dzień patrzy, a świnie dalej nic nie żrą. No to pojechał do weterynarza - ten mu na to:
- Przeleciał pan je w
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wrocilem wlasnie z zabki, do ktorej poszedlem po hehe piwko. Stawiam na ladzie 2 debowe. Pani zabkowa pyta mnie czy mialem butelki na wymiane. Mowie: owszem, cale 7.

pż: tez debowe?
ja: nie no szklane

pani zabkowa patrzy sie na mnie z niepewnym usmiechem jak na debila
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ipsy: e tam, sympatyczny żarcik- gra słów. To kiepska (słabo inteligentna albo miała zły dzień) pani w kasie, w porównaniu do tekstów, jakie czasem słyszę, jakie ludzie mówią do kasjerek, to Twój na pewno powyżej średniej.
  • Odpowiedz