Ehhh...

Dobra, koniec wódki po samotniaku. Złe myśli przychodzą.

W sumie mam jeszcze w Reichu kuzyna - 23 lata, imprezki, dziewczyny, wóda. Też niezłe ziółko. Do tego mój wspomniany kolega wspomniał że nie wytrzyma z jedną babką i już zapowiedział że będzie ją zdradzał - więc może się jeszcze wszystko samo ułoży :)

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ciekawe czy szczęście i optymizm się dziedziczy.. u mnie w rodzinie na przykład wszyscy są pesymistami i ciągle chodzą ze spuszczonymi w dół głowami, niepewnie patrząc w przyszłość. Z kolei spośród ludzi, których znam, a którzy są optymistami i zawsze są uśmiechnięci i radośni, atmosfera w rodzinie jest podobna.

Więc ciekawe co bym stworzył mając dziecko z optymistką? Szczerze mówiąc wolałbym, żeby dzieci większość genów dostały od matki :/

#przemysleniazdupy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@cordant: obcując z rodzicami reprezentującymi dwa różne, skrajne bieguny spojrzenia na świat, z pewnością wyuczyło się tylko jednej z tych dwóch postaw, więc raczej realista z niego nie będzie :/
  • Odpowiedz