#dziendobry Mirki. Miałem straszliwy koszmar, obudziłem się normalnie prawie z atakiem serca, cały w panice I roztrzęsiony.

Sniło mi się mianowicie takie coś:

Siedzę sobie w #pracbaza, zajmując się wszystkim tym czym nie powinienem -> czyli czytaniem Mirko. Nagle, z totalnego zaskoczenia, okazuje się, że ktoś postanowił postawić świat do góry nogami, pod pretekstem "ulepszania". Pojawiło się #nowemirko a chwilę potem #nowywykop.

Szamocąc się w nowym układzie, widząc ociężałość w