Mirki, macie jakieś historie z nietoperzami ciekawe?

Mi kiedyś wleciał jeden do pokoju i latał pod sufitem... Taki stres tym bardziej że wiedziałem o tym że nietoperze przenoszą wściekliznę. Otworzyłem okno i schowałem się pod kołdrę i czekałem aż wyleci. Zajęło to dobrych kilka minut. Na szczęście mnie nie ugryzł ani nic ale i tak jako, że jestem hipochondrykiem brałem przez kilka dni antybiotyk na wszelki wypadek. Mam nadzieję że już nigdy
rybsonk - Mirki, macie jakieś historie z nietoperzami ciekawe?

Mi kiedyś wleciał j...

źródło: comment_EbdQjdlcuIG5sq9bkgCBxZY3iNvA7WnU.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rybsonk: EJ czemu opisujesz moją historię... tylko mi wleciał do szafy i tata mi go pomagał wywalić i dopiero po fakcie mi powiedział o tej wściekliźnie i było już za późno, a że mam taką hipochondrię to myślałam, że umieram, bo miałam objawy XD
  • Odpowiedz
@rybsonk: W środku nocy kot przyniósł mi do mieszkania. Skubaniec złapał go na balkonie na czwartym piętrze. Nietoperza udało się wygonić, ale kot chyba uznał to za fajną zabawę i powtórzył to jeszcze kilka razy...
  • Odpowiedz
teraz grałem sobie na lichess w szachy partie 3 minutową i wiecei co??? ja miałem pół minuty a gościowi czas sie kończył i sobie pomyślałem a co dam mu 15 sekund i sie ruszyl a ja sie zagapilem troche i w koncu on mial 15 sekund, ja 8 i on sie nade mna nie ulitowal i wygral :| a ze mial 300 pkt mniej ranku to oczywiscie stracilem w c--j :|

#
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Coś w tym jest, że kamerki przyciągają nieszczęścia. Teściu ostatnio dostał jedną od swojej żony, założył, pierwsza trasa autem i spowodował kolizje. A ma kilkanaście lat przejechane bez wypadkowe.
#truestory #notsocoolstory
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Stalem sobie jak zawsze przed budynkiem w ktorym pracuje i cmilem szluga.
Wtem dziarskim krokiem do takiej duzej wolnostojacej popielniczki podszedp Pan Zul i zaczal w niej grzebac w poszukiwaniu co lepszych kiepow.
Na ten widok, szybko przeliczylem szlugi w mojej paczce i zaofiarowalem mu to co w niej pozostalo. Nie bylo tego duzo bo sztuk az trzy.
Pan Zul bardzo sie ucieszyl, ale ze swojego pomyslu nie zrezygnowal.
Zapytany dlaczego to robi skoro dalem mu
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#studbaza #notsocoolstory

Jest pewna historia, przez którą strasznie sobie pluję w brodę.

W 2012 roku byłem na trzecim roku filologii angielskiej i szykowałem się do obrony. Nie odkryje Ameryki mówiąc, że pisanie prac to bezsens, który tylko potęguje niechęć człowieka do studiowania. Ale do rzeczy.

Moim
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@beniu89: Zanim przeczytałam końcówkę to pomyślałam, że dziada trzeba było właśnie postarszyć sądem to by wymiękł. Stary beton chyba nie zdaje sobie sprawy z tego, że nie jest już panem życia i śmierci studentów. A człowiek też młody, głupi to się boi. Miałam kiedyś na studiach podobną sprawę i też się dałam w konia zrobić zamiast się postawić.
  • Odpowiedz
@dwuwarstwowy:

1. Jak się później dowiedziałem, takie akcje urządzał każdemu studentowi, który miał czelność zauważyć, że jego zajęcia idzie o kant d--y rozbić, i nie uczęszczać na nie. Ogólnie powody wymyślał z d--y, bez żadnego uargumentowania. Jakiekolwiek prośby o uzasadnienie kończyły się odmową z jego strony.

2. Jeżeli robisz językoznawstwo, to opisujesz jakiś proces lub zagadnienie językowe. Jeżeli robisz literaturoznawstwo, to opisujesz np. Dlaczego Heathcliff k---ą był i zbierasz w
  • Odpowiedz
Mam sąsiadów, którzy kompletnie do siebie nie pasują.

Na dodatek mają dwoje małych dzieci, które tylko pogarszają i tak już napiętą między nimi sytuację. Wydaje mi się, że ona po prostu myślała, że dzieci pomogą im się do siebie zbliżyć, podczas gdy stało się wręcz odwrotnie.

TL;DR

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Opowiem wam jedną z bardziej przerażających i krótkich historii mojego życia.

Lato 2013.

Babełe przyjeżdża do domu w odwiedziny.

Wypij
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Miałem być już od trzech godzin w trasie do Holandii. Niestety, po 30km zauważyłem problemy z alternatorem. Teraz więc stoję w oknie i czekam na elektryka, który codziennie rano chodzi tędy po bułki. Otwiera o ósmej, a chcę być pierwszy w kolejce i wreszcie wyjechać. Tak właśnie wygląda życie w małych miastach.

#gorzkiezale #notsocoolstory
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kurot: Mam e46 w dieslu wiec duzego problemu nie powinno być.

@Amfidiusz: to fakt, masz nie fajna sytuacje. Ja tez sam szczotek nie będę wymieniał, wyciągnę alternator i niech jakis fachura się tym zajmie.
  • Odpowiedz
Lubię jeść i dlatego nauczyłem się gotować tak by było dla mnie smacznie i niezbyt obciążało mojego sumienia zwłaszcza wagi. Dawno temu zachwyciłem się kuchnią dalekiego wschodu. Kupiłem więc płytę gazową specjalnie pod woka no i oczywiście właściwego woka. Dobry wok to taki ze stali węglowej, ręcznie kuty i w miarę możliwości duży (mój ma 50cm średnicy). taki wok trzeba przygotować do pracy poprzez wypalenie w wyniku którego nabiera odpowiednich właściwości a
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nawet nie wiem od czego zacząć....stoję niedawno z kolegą (z godzinę temu), pijemy piwko na podjeżdzie do domu innego koleżki, pod bramę podchodzi kulejący typ i prosi nas o pomoc - mówi,że był ze znajomymi i tych znajomych niedaleko pobili, jego koleżka leży nieprzytomny, agresorzy nadal są na miejscu a on uciekł...No to z kolegą idziemy w to miejsce w którym rzekomo ma leżeć jego kolega, typek uprzednio wzywa z mojego telefonu
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zawsze myślałem że jestem odporny na widok drastyczny (krew itp) i mnie to nie rusza. Dzisiaj byłem świadkiem jak młodziutki monter wiercąc dziury w suficie w przerwie między jedną a drugą rozmawiał z kolegą. W pewnym momencie będąc najwyraźniej pewnym że ustawił maszynę na pozycję "młot" (czyli sam młot bez obrotów) w roztargnieniu zacisnął dłoń na wiertle i wcisnął spust wiertarki. W ciągu kilku czy kilkunastu sekund z rękawicy ochronnej zostały strzępy,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#gorzkiezale #polacyzagranica #cebulacontent #notsocoolstory

Mirki znacie pewnie taka firmę #ryanair która lubi zarabiać na wszystkim co sie da. Od 1 lutego wprowadzili miejscówki przypisane do kazdego biletu. Tak się zdarzyło, ze leciałem pierwszego dnia kiedy to "udogodnienie" zostało wprowadzone. Późny wieczór lot z jednego polskiego lotniska, w hali odlotów pełno #polakibiedakicebulaki i pchanie się do samolotu, ale do tego można
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DostawcaKaloszy: akurat bicie braw było jak leciałem do Polski. W sumie nie musisz stac w kolejce bo siedzisz sobie spokojnie i czekasz az kolejka sie przesunie do konca i wtedy i tak wszyscy musza czekac na wejscie do samolotu
  • Odpowiedz
bedac w sobote okolo 21 na piwie w barze w centrum dwustutysiecznego miasta w Polsce bylem swiadkiem dosc nieprzyjemnej sytuacji. Do baru weszlo okolo 35 dresow z zaslonietymi twarzami (podejrzewam, ze to kibice druzyny pilkarskiej-jakas tam b klasa juz teraz pewnie), najbardziej elokwentny i jedyny nieubrany na czarno (chyba po to zeby reszta widziala za kim isc i kogo sluchac) wywolal wlasciciela i spytal:

-GDZIE KASA?

-nie ma

-MA
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#coolstory, chociaż bardziej #notsocoolstory (ale tego tagu nikt nie śledzi).

Zaliczyłem dziś żenadę roku. Dzwoni do mnie znajomy, że potrzebuje kierowcy bo impreza. Była godzina 19:30. No ja ok, i zaproponowałem lekką zmianę planów bo chciałem u swojej dziewczyny trochę dłuzej posiedzieć zanim pojadę. Więc stwierdziłem że jego znajomą zgarnę po drodze, żeby nie kręcić się w te i z powrotem. 21:40 wyjeżdżam od swojej i jadę po
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

mirasy pomocy

Od razu przejdę do rzeczy, bo sprawa jest pilna. Często korzystając ze służbowego komputera lubię połazić sobie po necie, czasem po stronach, na których #k----n mógł zostawić jakieś niefajne pliki. Siedzę sobie dzisiaj wesoło przy biurku i nagle przychodzi mail od zarządu, że wszystkie komputery w firmie będą kontrolowane, by zbadać źródło wirusa... Blefują czy rzeczywiście mogą dojść, kto dokładnie wpuścił wirusa? Bo boję się, że to ja:( Co mogę
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

161995-30=161965

#rowerowyrownik

Wypad przed burzą. Dzisiaj miałem #notsocoolstory Jadąc rowerem usłyszałem spory trzask aż rozejrzałem się dookoła ale nic nie zauważyłem. Po chwili wjechałem w spory konar który odłamał się od drzewa. Dobrze, że słyszałem jak odpada dzięki temu nie byłem rozpędzony i wjechałem na niego przednim kołem. Z dużymi problemami utrzymałem rower. Jedynie obróciło mnie w poprzek ścieżki rowerowej i uderzyłem się w plecy siodełkiem.

Grunt, że
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Komputer mi się przegrzewa, więc zdjąłem mu obudowę i postawiłem go w ten sposób ze jest zwrócony bokiem w moją stronę. Okazało się, że nie był to dobry pomysł. Wsadziłem bosą stopę w radiator, odruchowo ją przesunąłem w drugą stronę i zahaczyłem o drugi radiator. Czuję ból. : (

#notsocoolstory
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach