Mirki, macie jakieś historie z nietoperzami ciekawe?
Mi kiedyś wleciał jeden do pokoju i latał pod sufitem... Taki stres tym bardziej że wiedziałem o tym że nietoperze przenoszą wściekliznę. Otworzyłem okno i schowałem się pod kołdrę i czekałem aż wyleci. Zajęło to dobrych kilka minut. Na szczęście mnie nie ugryzł ani nic ale i tak jako, że jestem hipochondrykiem brałem przez kilka dni antybiotyk na wszelki wypadek. Mam nadzieję że już nigdy
Mi kiedyś wleciał jeden do pokoju i latał pod sufitem... Taki stres tym bardziej że wiedziałem o tym że nietoperze przenoszą wściekliznę. Otworzyłem okno i schowałem się pod kołdrę i czekałem aż wyleci. Zajęło to dobrych kilka minut. Na szczęście mnie nie ugryzł ani nic ale i tak jako, że jestem hipochondrykiem brałem przez kilka dni antybiotyk na wszelki wypadek. Mam nadzieję że już nigdy

















Kiedyś na jednym z obozów ornitologicznych, późnym wieczorem do sieci wpadł jeden nietoperz i to była dla mnie jedyna okazja, żeby dotknąć te piękne zwierzę.
Któregoś dnia idąc do kościoła znalazłem przy drodze martwego nietoperza. Bardzo chciałem wiedzieć jakiego jest gatunku. Nie znam się na nietoperzach, więc żeby się tego dowiedzieć musiałbym sprawdzić to w książkach. Mogłem go zatem wziąć wracając do domu, ale bałem się, że zabierze go