Jedyne czego żałuję w swojej gejmingowej historii, to przegapienie Playstation 2. Miałem wtedy idealny wiek na granie (11-17 lat), a sama branża konsolowa miała swój złoty okres jeśli chodzi o wydawane tytuły. Do tego przez brak multiplayera i mediów społecznościowych wszystko to miało specyficzny i magiczny klimat, którego obecnie nie da się zreplikować i który można docenić tylko jako nastolatek.
Niestety PS2 kosztowało wtedy fortunę i w przeciwieństwie do PC uważane było
Niestety PS2 kosztowało wtedy fortunę i w przeciwieństwie do PC uważane było































