Codzienny wpis wplatuje, za kolejny dzień ( wszystkie wpisy na #zmianazpryncypalkiem)

18.01.19r.

Oto co wtedy zrobiłem dla poprawy mojego życia:

- 25 dzień #nofapchallenge i #nopornchallenge
- przerwa od diety i ćwiczeń bo lekki kac i cały dzien pozadomem xDD

Dzisiaj to był dzień typowy po imprezie. Rano zmęczenie ( ͡° ͜ʖ ͡°) potem wspominiki z kolegą jak było. Potem zebranie sie i ogarnianie spraw i w
Wiem, opóźnienie mam ale już wyjaśniam dlaczego ( wszystkie wpisy na #zmianazpryncypalkiem)

17.01.19r.

Oto co wtedy zrobiłem dla poprawy mojego życia:

- 24 dzień #nofapchallenge i #nopornchallenge
- 1,5h siłowni
- zjedzone około 200 kcal

To był czwartek. Nie dodawałem wpisu bo poszedłem na impreze. Ogólnie od rana czułem sie dobrze ale byłem zdenerwowany bo tam miałem obowiązki zawodowe. Potem już czułem sie ok. Wisiał mi mój wygląd. Byłem na siłowni,
16/100
Jakie mam dziwne życie.Znowu czuję się jak gówno.Nie psychicznie,ale dlatego że strasznie mi się chce spać i nic nie robię w domu.Bo to że nerwica po szkole mija to mogę nad tym zapanować.Ale jak wieczorem leżę i nie mogę niczego zrobić to mnie to dobija.Dziś zajrzałem do książki bo jakiś nawyk chcę wyrobić ale trwało to krótko.Dzisiaj miałem spokój,nie było jakiś jazd.Jutro jest sobota,na pewno będę w o wiele lepszym humorze
Do Was, którzy piszecie że poniżacie się z powodu masturbacji i czujecie się jak ostatnie śmieci: bądźcie pewni że myśląc o sobie w ten sposób osiągacie dokładnie odwrotny skutek: nikt nie wyjdzie z fap jeśli będzie się poniżał czy źle o sobie myślał z powodu tego co robi. Możesz być niezadowolony ze swojego zachowania, możesz chcieć je zmieniać ale NIE WOLNO CI PONIŻAĆ SIEBIE SAMEGO ANI NIKOGO INNEGO. Na tym się nie
15/100
Całkiem fajne jest uczucie że te 15 dni już za mną.Dałem radę,choć cały czas o tym myślałem i było ciężko.Nie mam czasu dziś pisać bo muszę zaraz iść spać.Miałem dziś rozrysować sytuację ostatnich dni ale znowu zabrakło czasu.Jutro piątek,więc będę miał luz i będzie dłuższy wpis jutro jak się ogarnę wieczorem po meczu.Ogólnie poza szkołą to niezły dzień.Całkiem fajna pogoda to i nastrój mi się poprawił.Nigdy mi się nie zdarzyło mieć
66Dzien - Dzień 1
Zaczynam od nowa hardmode z czystym kontem.
Przez ostatnie dni, dwa razy poszło z miecza podczas seksow. Były to w 100% świadome spusty, nie pod chwila słabości bo takich było wiele i z każdą sobie poradziłem.
Pewnie nie cofnęło mnie do początku ale obawiam się, że cały proces będzie się powtarzał, czyli 7 dzień agresja, 12 flatline itd.. jeżeli tak to będzie niezwykle #!$%@? ( ͡° ʖ
Czas na codzienny wpis z wczoraj ( wczoraj padłem na ryj i nie dałem rady. Więcej na #zmianazpryncypalkiem)

16.01.19R.

Oto co wczoraj zrobiłem dla poprawienia życia:

- 23 dzień #nofapchallenge i #nopornchallenge
- cały dzień poza domem więc nie było jak zrobić siłowni ani orbitreka ( dużo chodziłem)
- Zjedzone z 2500 kcal więc bardzo dużo jak na mnie

Wczorajszy dzień był ok. Od rana pełny energi, dobrego humoru... Potem złapałem
14/100
Nie mam siły dziś pisać,jestem zmęczony i rozdrażniony.Dziś mijają już dwa tygodnie od startu wszystkiego.To nadal mój rekord.Miałem dzisiaj niezłe jazdy - staram się o tym nie myśleć,ale to nie jest takie hop siup.Fantazje dają o sobie znać.Trzymam mocno hamulec,nie wiem ile będę jeszcze nad nim miał kontrolę.Drugi dzień nauki języka - coś tam napisałem i powtórzyłem,ale teraz czuję tak ospale że nie mam siły myśleć.Ale myślę że w kwestii niemieckiego
@looser1: U mnie jest na odwrót w tej kwestii czyli gramatyki,a co do krajów romańskich bardzo lubię poza tym Italię.Te krajobrazy,język,kuchnię,muzykę,nastawienie ludzi,pogodę,bogata tradycja,zabytki,klimat i pozytywna atmosfera którą czuć w powietrzu bardzo fajnie na mnie działają.No może tylko te upały trochę psują wszystko.Ale z moich doświadczeń wiem że Włochy są trochę zimniejsze od Chorwacji,którą też lubię.Więc Włochy to chyba mój ulubiony kraj południa.Ale jestem realistą,nie mam czasu teraz do stracenia.Teraz uczę się
Czesc #mirkokoksy #nofapchallenge #masturbacja. Ktoś ostatnio mi pisał, że podwalenie zwiększa poziom testosteronu, ale jeden mirek to praktykował i wylądował w szpitalu. Chodzi o edging? W sensie walenie, przerywanie i tak przez paredziesiat minut ale bez orgazmu? Slyszalem tez, ze walenie zwieksza testosteron, w takim razie dlaczego rano mamy bonera a po zwaleniu opada? Wiem, gówniane myslenie ale tak sobie to tlumacze.
13/100
Fizycznie jest dziś dobrze.Ale psychicznie podobnie jak wczoraj.Czuję obniżenie nastroju i #!$%@? na cały świat.Wstałem rano bez jakiś chęci i życia.Puściłem sobie Rammsteina i choć nie lubię słuchać codziennie takiej muzyki to po kilku minutach poprawiło mi się.Jak ręką odjął.Do teraz mnie to szokuje.Dziś miałem największą chcicę od dwóch tygodni.Nie dała mi przez kilka godzin się skupić - tak mną rzucało.Teraz to się uspokoiło.Postanowiłem zacząć wreszcie #wychodzimyzprzegrywu .Odgrzebałem stary podręcznik do
@Rzeszowiak2: Ja śledze twoje codzienne zawsze. Dziękuje i jakoś daje rade chodź znowu mam jazdy... Powiem Ci tak. Nakierowywuje swoje myślenie na zasade że nie mam nic do stracenia... a do zyskania dużo. Walcze jak moge... Może kiedyś sie uda wyjść z przegrywu. Ja w środku jestem wygadany, czasem też jak zapomne o kompleksach... Powodzenia i jedziemy z dalej challenge. To dopiero poczatek...

PS. Będziesz miał jeszcze gorzej z nastrojem ale
@pryncypalek112: Ja też staram się sobie wmówić że jak to trwa 2 tygodnie to nie mogę tego przerwać.Bo już nigdy się nie podniosę.Czuję zbyt dużą motywację i lęk przed upadkiem.A poza tym staram się być szczery i uczciwy wobec siebie.Tych cech się już nie docenia,ale ja trzymam się tych zasad choć nie jestem człowiekiem który trzyma się szczególnie czegoś.U mnie zazwyczaj jest z planami tak że staram się je robić z
No to kolejny dzień za mną. Czas na wpis ( codziennie każdy wpis pod #zmianazpryncypalkiem)

15.01.19 r.
Oto co zrobiłem dzisiaj żeby było lepiej:

- 2h orbitreka + 100 pompek
- 22 dzień #nofapchallenge i #nopornchallenge
- zjedzone z 2 tyś kalorii jak nie 2500 więc dzisiaj dużo na to co jadłem

Rano ogromny kryzys. Załamka i "depresja" przez mój ryj. Byłem wrakiem i sie bardzo martwiłem. Potem mi przeszło. I