Pierwsza podstawowa zasada. Zdać sobie sprawę z tego, że nie masz nad tym kontroli. Jesteś bezradny, uzależnienie miota Tobą jak mu się podoba. Jeśli jesteś głęboko uzależniony sam z tego nie wyjdziesz. Choć bardzo tego pragniesz, nie masz już sił. Nadzieja ulatnia się z każdym kolejnym upadkiem. Masz jaja by poprosić kogoś o pomoc w wyjściu z tego? #nofapchallenge
Rozpoczynam wszystko od nowa. Trochę zbłądziłem przez ostatnie 1,5 miesiąca. Nałóg znowu dał mi się we znaki i po raz kolejny muszę pochylić przed nim głowę i zmierzyć się ze sobą. Przestałem tu zaglądać przez ostatni czas i to też był zły wybór, bo Wasze historie i zmagania nakręcały mnie pozytywnie i pozwalały mi się utożsamiać z tą grupą. Bez tego runąłem po prostu w przepaść, zapomniałem o co walczę.
Przeczytałem książkę Pułapka P---o i tam pisało, że jednym z nieodzownych kroków zdrowienia jest powiedzenie zaufanym osobom. A że nałóg już tak mi się sprzykrzył, więc powiedziałem sam z siebie bliskim.
@pijekubusplay: Bazuję właśnie na tej świadomości. Przez to nawroty już nigdy nie wydają się wesołe i tak atrakcyjne. A po tym jak powiedziałem rodzinie i mam ich wsparcie, również mi łatwiej. Choć paradoksalnie gdy im powiedziałem to wpadłem. I weź tu zrozum nałóg.
@Okayama: Kompletnie nie zdawali sobie sprawy, że taki problem istnieje, że dotyka ludzi. Nikt o tym nie mówi. Oczywiście wsparli mnie i powiedzieli, że w razie potrzeby mogę na nich liczyć. Nie wiem czy da się od tego uwolnić samemu.
@Aldarith: Wiesz co ja podchodziłem z takim nastawieniem od początku, żeby tą chęć w sobie stłamsić. Zrobiłem to zmieniając sobie kompletnie hierarchię wartości w głowie, takie małe pranie mózgu, z tym że w kierunku pozytywnym. Cały czas nie mam chęci masturbacji na poziomie fizycznym, kompletny flak. Bardziej jest chęć na tle emocjonalnym, żeby sprawić sobie ulgę od bólu psychicznego.
Z ciekawości do ludzie którzy robili #nofapchallenge ... jakie widzicie różnice po np tygodniu czy miesiącu (jak ktoś dotrwał :p) ciekaw jestem czy macie taką ulgę jak po rzuceniu fajek czy co
"Uzależnienie musi wydawać się atrakcyjne, ponieważ właśnie dlatego Bóg, uniwersum, twórcza inteligencja czy jakkolwiek to nazwiecie, umieszcza w nim tę energię. To narzędzie służące do nauki - albo się nim zabijesz, albo za jego pomocą staniesz się wolnym człowiekiem. Nie sądzę, by uzależnienie było ze swej natury całkowicie bezużyteczne, niewątpliwie jednak trudno się tym narzędziem posługiwać." A Wy Mirki którą drogę wybieracie? #nofapchallenge
@Bielik90: kiedyś pomyślałem sobie że fajnie było by się uzależnić i potem wyjść z tego żeby zobaczyć jak to jest. Z papierosami mi się udało, z prono póki co mi się udaje. Na szczęście nie byłem tak głupi żeby 100% świadomie w to wpędzać.
140. Nie widzę nowych zmian. Głęboki dołek psychiczny ale bardziej spowodowany nerwicą. Może emocje które tłumiłem wcześniej poprzez nałóg teraz zaczynają wychodzić, czytałem o tym. #nofapchallenge
@unnamed_soldier: No podziwiam stary, długi czas już się trzymasz. Co zauważyłeś już u siebie na odwyku? Jakie zmiany są najbardziej odczuwalne, oprócz oczywiście tych nieprzyjemnych emocji, które Ci się teraz udzielają? Warto? Nie warto tak długi czas się wstrzymywać?
Z dnia na dzień coraz mniej o tym myślę :) Przeszły już myśli o pójściu na #roksa. Dzisiaj od południa oglądam sobie niedzielne filmy i zauważyłem, że zaczęły mi się podobać aktorki w zwykłych filmach ( ͡°͜ʖ͡°) #nofapchallenge
17/??? Fizycznie czuję się zajebiście. Mam energię, siłę, śpię dobrze, jem dobrze. Wszystko w porządku po tej stronie. Ale psychicznie...jest katastrofa. Jakaś totalna deprecha. Wiem, że nie mam depresji a mimo to tak się czuję. Jedyne co mnie trzyma to świadomość tego, że to jest przejściowe a ja nie mam zamiaru już się odwracać. Będzie co będzie. Ręce na kołdrze ( ͡°͜ʖ͡°) #nofapchallenge
Kupiłem witaminę D i wapno z innymi suplami, do tego zacząłem n-ty raz #nofapchallenge tylko jeszcze muszę zerwać z piciem piwerek xD #wychodzimyzprzegrywu
#nofapchallenge