Siemano kj, jestem teraz na #nofapchallenge choc trudno to nazwac wyzwaniem gdy jest sie na lekach, z ciekawosci wczoraj odpalilem pikantne porno, jak to zobaczylem to mi serce z zalu peklo, oni sie ruchaja, a ja nie. Nasmiewaja sie ze mnie. Dawno tego uczucia nie czulem, jakby ci serce zaczynało więdnąć z żalu. Nie potrafilbym nawet sobie do tego zwalić, bo ten żal był nie do opisania. Całe życie zmarnowane, przeszło gdzieś
Dzień 36
Dzisiaj pobiłem mój życiowy rekord. Cały listopad i końcówka października bez fapania. Ostatnio tak daleko doszedłem rok temu ( w ciągu całego życia jedynie dwa razy przekroczyłem miesiąc ). W związku z tym daje wam kolejny, jeszcze dłuższy wysryw nt. #nofapchallenge. Na wstępie zaznaczam że nie zamierzam uczestniczyć w #destroydickdecember, w każdym razie nie w tym roku ( może kiedyś we dwoje jeśli jakimś cudem dostane od Pana
@Michal0173: Tak na początku to był jakiś pierwszy tydzień, to ostatnio jeden dzień. Normalnie to mija stopniowo więc nie widać tego aż tak bardzo. To jest taki dziwny stan zamulenia, przycina cię i wolniej myślisz, przyjmujesz mniej danych na raz. Podobnie jest z komputerem na którym próbujesz coś zrobić gdy ma odpalone jakieś procesy w tle zużywające dużo pamięci i mocy procesora.
@strike_lucky: Tak, zdecydowanie bardziej.
W dniu dzisiejszym rozpoczynam wyzywanie #nonutdecember. W listopadzie jakoś nie miałem ochoty na takie challenge, a grudzień wydaje się być dobry. Ostatni raz pałowałem manifestanta wczoraj wieczorem. Generalnie może być ciężko, wiem, że dni w których nie będę miał nic do roboty będą najgorsze. Właściwie w tym momencie mogę uznać pierwszy dzień za zakończony sukcesem, zatem 1/31. Dajcie jakieś słowa otuchy ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
#nofapchallenge #
11 dni bez porno i innego rodzaju zdjęć.
7 dni bez ruszania skórką za mną (dzisiaj będzie dzień 8) wczoraj to myślałem że mnie rozniesie. Niby piateczek ale nie wykorzystałem go na imprezie czy coś podobnego bo dzisiaj dalej robota.

Pracuje około 8 h fizycznie a potem jeszcze umysłowo od 2 do 3 h dziennie. Także dzięki temu nie mam czasu na głupoty.

Z tym głosem co się ma niby obniżyć to
@Harmonia: bo chce poznać swoje granice bo chce wygrać z samym sobą, chce kontrolować swoje popędy. Chce benefitow i przyjaźni. Chce widzieć przez ściany i szybciej się regenerować (regeneracja szybsza już jest mi dana, mniej śpię a więcej też robię)

Bo #!$%@? chce być mistrzem, mnichem, czarodziejem zanim wybije 30 lvl
W sumie ten #nofapchallenge to calkiem ciekawy eksperyment ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Nie bylem w sumie uzalezniony od porno czy cos, ale stwierdzilem ze moze warto przetestowac no fapa na wlasnej skorze i sie przekonac ile jest prawdy w tym co ludzie pisza,

Na razie sie trzymam i jakos nie widze ze moge "nie wytrzymac" czy cos, idzie gladko az zdziwiony jestem. Idzie piaty tydzien - pierwsze podejscie.
Siemano kj. Na widok wielkiego tyłka odwracam wzrok niczym drake z memów. Leki chyba zaczynają działać ( ͡° ͜ʖ ͡°) moj rekord #nofapchallenge to 100 dni, wracamy znowu do gry bo przez ten seks można zwariować. Kiedyś kobieta w której byłem zakochany, usłyszawszy że nigdy nie uprawiałem seksu powiedziała do mnie "może czas najwyższy" to mnie tylko zmotywowało do tego, by tego nie robić. Ona sie dupczyła z
#anonimowemirkowyznania
z dedykacją do tych co ciągle upadają:
bardziej #nopornchallenge niż #nofapchallenge - bardziej znaczne ograniczenie niż całkowite zaprzestanie,
porno stało się ostatnio dla mnie zbyt wulgarne (nic poje*anego - sam mainstream), jakoś odechciało mi się oglądać skakania dup po czyimś benku, pindoli innych gości, i zmieniłem źródło (akurat na maxmodels bo nie znam innych takich stron modelingowych, tam nie ma tyle nowego contentu, żeby całymi dniami scrolować - jakieś 20 stron
źródło: comment_XpQOLVMC1kCE7gh9TYJVene0PwcerNPA.jpg
@Kowixx: uzależnienie od porno działa dokładnie tak samo jak uzależnienie od dragów i alkoholu, ma podobny wpływ na samopoczucie i równie trudno z tym zerwać. Różnica polega na tym, że porno masz zawsze w zasięgu dłoni (no pun intended), nie musisz dzwonić do dilera ani ruszać dupy do monopolowego. Instant gratification w najczystszej postaci.

@OP trzymaj się mirku, robisz to dobrze.