@Isildur: Trzymam się, ostatnio jest dość łatwo. Zauważyłem, że najtrudniej jest w niedzielne wieczory. Lekkie rozleniwienie, perspektywa powrotu do pracy i świadomość, że kończy się kolejny tydzień życia jakoś pesymistycznie nastrajają. W tygodniu wir pracy, siłownia, inne rzeczy zajmują czas i dzięki temu jest łatwiej. Ale 127 dni detoksu już za mną, myślę że mogę być z siebie bardzo zadowolony.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jak żyć pany. Wszyscy mnie o bycie homo posądzają. Niby z pozoru wszystko dobrze ale życie mnie tyra. Na pierwszy rzut oka spojrzysz człowiek sukcesu, chata jest (rodzice pomogli, nie ukrywam), auto z salonu (służbowe ale do użytku prywatnego), robota cebulionów przynosi tak średnio bym powiedział ale głodny nie chodzę. Wygląd takie 5/10. Dbam o siebie, perfumy, koszule, siłownia. Tyle że łysy chodzę bo włosów to u mnie niewiele zostało, 36lvl właśnie wpadł.

Każdy mi mowi chłopie weź się ożeń, znajdź sobie kogoś. Pewnie szukasz księżniczki jakiejś albo faceta. Wszyscy dookoła jak nie po ślubach to chociaż w jakichś związkach rokujących.

A ja co. Miałem kiedyś taką jedną przez 4 lata. Jakoś na farcie się po pijaku poznaliśmy i zostaliśmy przy sobie. A potem lipa, posucha. Już 11 lat od rozstania i na horyzoncie kompletnie nic.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

FuczącaSukrykatka: Jeśli masz możliwość to radziłabym Ci dążyć do pracy zdalnej i wyjechania do jakiegoś kraju azjatyckiego gdzie średnia wzrostu jest duuużo niższa i tam byłbyś przeciętny wzrostem a wręcz miałbyś ogromne powodzenie z racji bycia ogarniętym Europejczykiem. Myślę że wręcz mógłbyś wybierać i przebierać. Nawet dziś będąc w centrum handlowym widziałam parę Azjatów, gdzie facet był niższy ode mnie (ja mam 164 cm) a jego kobieta jeszcze niższa (na oko
  • Odpowiedz
@Myheart: Mam dla Ciebie odpowiedź, trochę długo wyszło, ale chciałbym, żebyś przeczytał.

Jest wielce prawdopodobne, że upadki będą się zdarzały i nie powinny nas zniechęcać. Jeżeli nie poddajemy się i za każdym razem podnosimy, to nasza siła rośnie i tych upadków będzie coraz mniej, będziemy się podnosić szybciej, a kolejne streaki będą coraz dłuższe i lepszej jakości. Tak to właśnie wygląda u mnie. Wyciągam wnioski z upadków, staram się zapamiętać co do tego doprowadziło oraz jak to wyglądało, bo wiem, że sytuacja prędzej czy później będzie chciała się powtórzyć. I tutaj właśnie mając już wcześniej zdobyte doświadczenie jestem w stanie się z tym rozprawić. Nie zawsze jest to łatwe, niektóre rzeczy musze przerobić kilka razy, ale jednak coś się uczę, bo jest coraz lepiej.

Się zastanawiam czy jest coś takiego, taka gałązka na której można się pewnie oprzeć w czasie pokus. Czy ktoś widział taką ? :) Nie taką, że się zaraz złamie po
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Nie mogę sobie dać rady z uzależnieniem od pornografii. Jestem uzależniony od dziecka, zaburzenia lękowe mam też od tego czasu, podczas studiów były moje najsilniejsze działania łącznie ze sprzedawaniem elektroniki aby to rzucić i bezskutecznie, od 10 lat odkąd wybiło lp, to średnio wychodzi 3x dziennie. Te szmaty są po prostu zbyt atrakcyjne i zaplute, te akcje zbyt drastyczne że mimo że obrzydza mnie to, to podnieca. Nie winie kobiet to rozrywka której tam dostarczają zarówno ci "aktorzy" i reżyserzy to wymyślający jak i aktorki. Kręcę się jak chomik w kołowrotku. Ogólnie jest stabilnie ze mną, obumarłem na tyle że to stał się mój lifestyle. Staram się nie robić sobie wyrzutów aby wprowadzać jakieś karanie się xD za to, bo taka biegunowość to mnie do płaczu doprowadzi (nienawidzenie tego i napinanie żyłek - kochanie tego i poddawanie się temu). Przestałem wierzyć że kiedyś stanę się od tego wolny, zacząłem myśleć że nie jestem gorszy od tych którzy w realu to wszystko robią, bo przecież tam gdzieś istnieją tak #!$%@? ludzie którzy to filmują.
Ogólnie zauważyłem kilka zależności:
- mam ochotę sprawdzać co nowego aby mnie nic nie ominęło. Nie chce stracić, co nowego się wydarzyło - jakbym miał o tym komuś opowiadać xD (heej anon a widziałeś ten nowy film z..). Łączy mi się to trochę z moim problemem co do kolekcjonowania. Jak słucham nowego artysty, to muszę sprawdzić całą dyskografię czy aby nie zostało coś ciekawego co akurat da dopamine. Jak przeglądam wykop to zapisuje mnóstwo linków, bo to informacje które zmienią mi życie. Jak natrafię na ciekawy kanał na yt to też przeglądam większość żeby czegoś nie pominąć. Tak naćpany już jestem na dopaminę że aż bym chciał ją pod ziemią znaleźć? Dochodzą do tego okazje cenowe na pepper, i często zamawiam np. ciuchy za 1k, żeby potem 90% odesłać bo szkoda mi tyle pieniędzy wydać, ale chce poznać jak się coś nosi, żeby odhaczyć że wiem jak to jest. Porno naciągnąłem z 1,5TB z neta jak #!$%@? nie wiem po co
- oczywiście wszystkie negatywne uczucia cierpienia: gdy czuje samotność, gdy poczuję się przygnębiony przegrywem, gdy czuję się rozdrażniony, gdy muszę się podleczyć - to zawsze znajduję lekarstwo. Wyjście do ludzi ale zobaczenie kobiet atrakcyjnych dla mnie lub obściskujących się par = przygnębienie bo incel.
- jako że jestem przegrywem to w życiu za wiele nie robie, praca zdalna, ledwo zipie. No i układ dopaminowy aż się dopomina zawsze o więcej tylko raz udało mi się wyciągnąć 2 miesiące bez porno i raz miesiąc bez i raz chyba 2tyg bez. W każdym razie często czuję jak to narasta - ale fobia społeczna zamyka z drugiej strony możliwość jakiegoś chodzenia na siłkę czy coś. Sam wiele razy próbowałem, nie wytrzymywałem. Kiedyś chodziłem na crossfit, bo tam miałem jakby umówione z kimś spotkanie. Z takiej obawy przed krytyką, jak np. nie stawienie się do wizyty do lekarza, albo na zapis godzinowy grupy na crossfit - to jest to mój jedyny z dwóch mechanizmów jaki poznałem z skutecznością 90%. Więc mam największą motywacje z tak #!$%@? uczucia jakiego nie ma 70% ludzi
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania masz jedna najwazniejsza i najcenniejsza ceche by z tego wyjsc , ktorej niestety wiekszosc ludzi w tym nalogu nie ma , a bynajmiej nie tak namacalna. Tu trzeba specjalisty od uzaleznien i nie takiego z wykopu nawet prawdziwego , ale musisz isc do terapeuty ktory sie tym zajmuje i chociazby pokazac mu ten wpis. Podswiadomie czuje , ze to jest Twoja jedyna droga do zwycieztwa i trzymam kciuki abys to
  • Odpowiedz
@diamondsinmychain: Musimy nauczyć się przełamywać własne ograniczenia. Bić własne rekordy, bo tylko tak robimy postępy. Kiedyś sam nie mogłem wytrzymać więcej niż 2 tygodnie, a teraz daję radę lekko dwa miesiące. Moje rekordy to 81 i 70 dni. Zazwyczaj upadałem nie dlatego że było ciężko, ale przez własną głupotę. Stale ucząc się uważności lepiej panuje nad myślami i dziś jest mój 53 dzień. Upadki zawsze są bolesne i ciężko jest
  • Odpowiedz
@Isildur 239 dzien. Kiedys pisałem o tym, że bede musial pogodzić pracę z studiami dziennymi. Po miesiącu napisze, że nie jest aż tak ciężko jak sie spodziewałem. W moim życiu było wiele wyzwań, tak i do tego podszedłem jak trzeba - po męsku, bez #!$%@?. Jutro mam kolokwium, do ktorego nawet nie wiem z czego sie uczyc, ale cos na to zaradze ( ͡° ͜ʖ ͡°). Tak
  • Odpowiedz
Robię sobie wyzwanie muszę wytrzymać bez fapu 3 dni (wiem że mało ale ostatnio robię to codziennie i jestem wypruty z energii, czuje się jak gówno) Na razie wytrzymałem 24h, jeszcze 48 trzymajcie kciuki.
Wymyślcie karę dla mnie jak mi się nie uda, będzie motywacja żeby się nie złamać serio ( ͡º ͜ʖ͡º) #przegryw #nofapchallenge #nofap
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co mogę powiedzieć, stety niestety koń zwalony, robię to średnio raz na tydzień po około 1-1,5 h na sesję, czuję się po tym całkiem nieżle nie to co kiedyś jak jechałem 8 godzinne sesje co drugi dzień, podejrzewam że jak z każdym uzależnieniem po prostu będę schodził naturalnie do coraz mniejszej częstotliwości aż to całkiem zaniknie bo już mnie porno nie kręci tak jak kiedyś, trzymajcie się tam, a i znowu strzeliłem
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rafesto: To tez nie jest dobry pomysł, bo gdy postawisz sobie cel nie walić tydzień a potem cheat day, organizm potraktuje to jako nagrodę i nadal będziesz uzależniony. Jeśli chcesz z tym skończyć to teraz, jak ci najdzie ochota to zrób nwm 10 pompek i odrazu przejdzie. A jak masz często ochotę to w miesiąc będziesz jak dzik wyglądał ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Standardowo będzie robiony odsiew nieaktywnych. Zwracam się do uczestników wymienionych poniżej, skrypt wykrył wasz brak aktywności, jeśli się trzymacie dajcie znać do godziny 21:00. Jeśli się nie odezwiecie lądujecie na liście poległych.

@akapasappls @alberto99 @altruistyczny @asdf1235 @BaKerion @Barta12 @Blacklud @BronzeAgeCollapse @CornOfDoom @dawid-zuk @Dr_Killjoy @jejeoo @Krewus @Majki2342 @NaCl @NazywamSieDiego @RudyPele @Sebix33 @userrrr @Wolfy_555
  • Odpowiedz
Z pewnych względów przekładam odsiew nieaktywnych na niedziele 23.10.2022, godzina 21:00, jeśli się trzymacie, to macie czas, aby się odezwać. Olewanie 9 punktu przez niektórych uczestników prowadzi do zaniżenia statystyk, co miało miejsce w ubiegłym miesiącu. Zapisaliście się, to bądźcie rzetelni. Od teraz do każdego potencjalnego kandydata do odsiewu będę wysyłał wiadomość na PW, z minimalnie 24 godzinnym czasem na odzew.

Osoby, które w ciągu ostatnich 8 dni nie wykonały żadnej akcji
  • Odpowiedz