Ej, przy okazji trwania nnn naszło mnie - właściwie to czemu jest tu beka z ruchu #nofap?

W mojej opinii to jest jedna z fajniejszych społeczności na tym #!$%@? portalu. To działa jak faktyczna grupa wsparcia dla ludzi którzy zdali sobie sprawę z tego że mają z czymś problem. Nie jest to takie ścierwo jak przegryw czy blackpill, gdzie ludzie poklepują się po plecach i mówią "ty jesteś spoko - to wszystko wina genów". Tu jest krótko - masz problem, fajnie że zdałeś sobie z tego sprawę, tu są koledzy którzy cię wesprą z wyjścia z tego gówna.

Serio, co jest fajnego we wrzucaniu na tag zdjęć gołych dup? To jest tak samo śmieszne jak dawanie gościowi rzucającemu ćpanie tabsa do jedzenia, albo jak dolanie alkoholikowi małpki do coli.
@HarrisonBergeron: Ludzie czują zawiść i próbują się nawzajem przekonać, że nie mają problemu - stąd te ataki. Typowy mechanizm wyparcia.

Kilka lat temu, gdy sam walczyłem z nałogiem, zaglądanie na ten tag bardzo mi pomagało. Dlatego dobrze, że istnieje taka grupa wsparcia, szczególnie w dzisiejszym paradygmacie permisywizmu.
  • Odpowiedz
@HarrisonBergeron:

Lucyfer w piekle przeprowadza inspekcje. Podchodzi do pierwszego kotła, którego pilnuje aż 10 diabłów i pyta:
-- Dlaczego aż 10 diabłów pilnuje tego kotła?
-- Bo w tym kotle gotują się Amerykanie, oni są ambitni i każdy co chwilę usiłuje wyskoczyć
Lucyfer idzie dalej i zauważa kocioł, a przy nim 5 diabłów. Podchodzi
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
Nie wytrzymałem nawet tygodnia, a obiecałem sobie ze będzie inaczej. Jak to żenująca musi wyglądać z boku, jak facet sam pałuje wiplera...

Chce z tym skończyć raz na zawsze. Można jakoś uśpić popęd, wyłączyć go bez większej szkody dla zdrowia?

#nofap
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@bulbulator90: spróbuj jeszcze raz. Upadek jest rzeczą ludzką, ale brak wstania po nim jest niedopuszczalny.
Jeżeli robiłbyś nofap, bo nie masz popędu, wtedy to jest bezcelowe. Robimy to by się sprawdzić i zdobyć kontrolę nad samym sobą.
Jakbyś chciał pogadać to pisz.
  • Odpowiedz
Kochani, bardzo was przepraszam i bardzo mi przykro z tego powodu, że jako jeden z pierwszych poległem w tym chellengu. Nie mam nic na swoją obronę, po raz kolejny mój mózg zrobił mnie w balona, a przecież były plany by chociaż w ten listopad spróbować być czysty. Czuję bardzo często bezsilność, to tylko pokazuje jak silne jest uzależnienie. Pamiętam jak rok temu zaczynałem swoją przygodę z nofap i za pierwszym razem udało
  • Odpowiedz
@OrkWojownik: dobra, przeczytałem tylko pierwszy akapit i stąd te nieporozumienie, z drugim akapitem się całkowicie zgadzam. Myślałem że chodzi Ci o to, że pornografia to jedyny bodziec jaki istnieje i bez niej masturbacja jest niemożliwa ( ͡° ͜ʖ ͡°). Taki był dziwny wydźwięk tego zdania, a ty podałeś pornografie tylko jako przykład. Ok, zwracam honor
  • Odpowiedz
@Isildur: Dzień 3 trzymam się. Jest źle. Humor dziś trochę lepszy, więc postanowiłem wybrać się na rower i było całkiem spoko jechałem szybko bo lubię #!$%@?ć ogólnie, ale co chwila łapałem czerwone światło. Pod koniec wycieczki kiedy znowu złapało mnie czerwone światło, porządnie się #!$%@?łem i zacząłem wrzeszczeć jak #!$%@? na ulicy, że za dużo jest sygnalizacji świetlnych i nie powinno ich w ogóle być i że jeszcze dziś napiszę
  • Odpowiedz
Niektórzy to mają tutaj budyń zamiast mózgu sądząc że jak można w ogóle nie walić konia. #!$%@? chryste jezus - przecież normalni ludzie są zajęci ciekawszymi rzeczami a nie żenującym trzepaniem kapucyna... To jest dobre jak masz 15 lat i rozsadza cię energią (bo organizm wariuje).
Energia seksualna to energia życia. To ona daje ci napęd byś wstał w łóżka i "robił rzeczy".

Prawdą jest że nie mając bodźca jakim jest porno albo jpg człowiek naturalnie NIE MA POTRZEBY walić konika. To tak jak kiedyś - chciałeś zaruchać to spotykałeś się z dziewczyną. I tyle.

Porno i fap robi wam kisiel i mentalną pustynie z mózgu. Ludzie tutaj deprymujący ludzi którzy nie walą konia to typowe psy ogrodnika. Najgorszy typ człowieka - w końcu ćpun chce zarazić ćpuństwiem kogoś innego by to mu ulżyło w niedoli
@daro1:

słuchanie youtuberów


no nie przekona... sorry
Jestem (bo nie napiszę że byłem bo kilka razy upadałem, teraz z miesiąc mi leci) uzależniony od porno i przeszedłem chyba przez wszystkie etapy osoby uzależnionej. Teraz dopiero widzę jakie porno i masturbacja to syf. Nie opiszę ci tego bo to na poziomie czuciowym jest. To jak to ryje głowę i robi ciebie kompletnego spermiarza i pisdę i chorego człowieka
  • Odpowiedz
@MrocznyZiemniak stężenie serum rosnie między 6 a 8 dniem bez masturbacji, później, jeśli kon nie zwalony, stężenie spada poniżej średniego poziomu i sukcesywnie acz nieznacznie maleje z czasem, dlatego to mit
  • Odpowiedz
@kocham_wykopka: Oszczędzę Ci szukania - nie ma takich i prawdopodobnie nie będzie(bo nic nie wskazuje na jakiekolwiek korzyści). Nie ma ludzi, którzy odczuwają benefity nofapu, a którzy zarazem nie byliby uzależnieni(świadomie bądź nie) od pornografii lub seksu. Leczenie uzależnienia nawet w tak trywialny sposób jak nofap jest przyczyną odczuwania lepszego samopoczucia.
  • Odpowiedz
Reminder że nie warto słuchać sceptyków, nofap to jak najbardziej szlachetna i korzystna praktyka zarówno duchowo jak i fizycznie, zwłaszcza jeśli cyrkuluje się energię seksualną po mikrokosmicznej orbicie wzdłuż kręgosłupa do mózgu w celu aktywacji szyszynki i widzenia trzecim okiem to wszystko 100% nieironicznie prawda chociaż i tak już samo powstrzymywanie się od grzechu jest wystarczającą motywacją
#nofapchallenge #nofap #nonutnovember #przegryw
FerdynandMagellan - Reminder że nie warto słuchać sceptyków, nofap to jak najbardziej...

źródło: comment_1667325914Cu3EeIoypaoXTuq3CmdTdP.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
@Mr_3nKi_ ale też ci powiem że ćwiczę 3 razy na siłce w tygodniu i bez masturbacji treningi są bardziej agresywne i cięższe możesz mówić mi że to placebo ale mówię ci co obserwuje
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Hej, 63 dzień #nofap - jest to moje pierwsze w życiu podejście do tematu i samopoczucie do 60 dnia PETARDA, wraz z pierwszym dniem wróciłem na siłke, treningi wjeżdżały na pełnej #!$%@?, codzienna energia i chęć działania na maksymalnym poziomie. W domu zacząłem się zajmować takimi rzeczami jak mycie kibla, okien, podłóg, etc - rewelka (wcześniej miałem #!$%@? bo mi się nie chciało właściwie to nic mi się nie chciało nawet żyć). Na mieście nawet pare razy konar sam z siebie zapłonął gdzie wcześniej się to nie zdarzało. Od 3 dni męczy mnie flatline( pierwszy raz od rozpoczęcia), odwrotność tego co było wcześniej - brak chęci do życia, najchętniej bym przeleżał całe dnie na łóżku z oczami w ekran telefonu. Wiem, ze to przejściowe i w sumie nie ciągnie mnie do oglądania porno ani trochę wiec jest okej i wiem ze dotrę do 90dnia i dłużej na luzie natomiast martwi mnie jedna rzecz, ze dotychczas nie miałem ani razu zmazow nocnych - ktoś miał podobnie? To normalne?
#nofapchallenge #nonutnovember

---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo