Szatan może czaić się wszędzie. Cz. 12

Przed wyjazdem z kempingu poszedłem skorzystać z kibla. Był to murowany przybytek w stylu Rosyjskim, czyli na skoczka narciarskiego. Gdy tak kopiowałem pozycję Małysza usłyszałem dobiegający stuk od dołu kloacznego. Jak by ktoś młotkiem uderzał pod ziemią w fundamenty. Szybko się ogarnąłem i wyszedłem na zewnątrz a tam usłyszałem to samo stukanie.
Okazało się że rwąca rzeka poruszała jakimś sporym kamieniem który uderzał w skałę która była
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mpetrumnigrum: jak prosisz o opinię to krótko: 1) z polskiego byłem słaby i gramatyka mnie nie boli aż tak, ale interpunkcja i orty. 2) dobrze mi się czyta Twoje wpisy, trochę chaotycznie, trochę geograficznie, trochę dokument, trochę reportaż z nutką anegdoty. Pisz dalej - najważniejsze jest dokumentowanie tego.
  • Odpowiedz
serio stary przemysł tego bloga. Tu na Mirko to znika. Jeszcze jakbyś z rana wrzucał, a nocna to ciulowa pora na wartościowe rzeczy


@golf3cabrio: Być może zrobię bloga ale jak skończę opisywać wycieczkę w Góry Kaukazu.
  • Odpowiedz
@josoof: wybacz ale nie robi się takich rzeczy kolegom. Czyli nie wrzuca się zdjęć zrobionych przez nich bez ich zgody i wiedzy. Wiem że moje wpisy sporo stracą w oczach czytelników jednak także nie chciał bym być tak potraktowany. Może zacznę wrzucać ogulnodostępne w internecie zdjęcia z tamtych rejonów? Może być?
  • Odpowiedz
Mój Polski Rosyjski. Cz.20.

Zajechałem do mikro miasteczka w poszukiwaniu warsztatu samochodowego. Zrobiłem to z dwóch powodów. Po pierwsze wydawało mi się że łatwiej mi będzie wymienić łożyska w tylnym kole z czyjąś pomocą, jednak już sam je prędzej wymieniałem. Po drugie łudziłem się że takie łożyska będą mieli w sklepie lub u mechanika. Fakt że wiozłem komplet łożysk do kół w motocyklu ale wolałem mieć jakieś jeszcze zapasowe.
Pierwszy budynek z brzegu to
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Podstawowe wyposażenie BIWAKOWE dla motocykla enduro którym będziemy jeździli w terenie.

Zasady są dwie.
Czym lżej tym lepiej
Czym prościej tym lepiej.

Nie
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@mpetrumnigrum co do pozyskiwania drewna, polecam piłę składaną Tajima, z brzeszczotem 24 cm, wymiennym. Nowe pily po 90 zl chodzą.
Brzeszczot jest cienki, w tego typu piłach, cięcie jest do siebie. Nie klinuje się podczas cięcia. Na oko, 10 cm gałęzie da się ciąć. Cięcie nią yo czysta przyjemność.

Podobno kiedyś lidlowskie byly przyzwoite (ale zauważalnie gorsze od japońskich), a później Lidl nową partię puścił, która byla inna, fatalna.

Te skladane
  • Odpowiedz
Tak wyglądała opona po montażu.


@mpetrumnigrum: idealna - środkiem slick do jazdy na prostych, a rowki po bokach dają przyczepność jak się troszkę zapadniesz. Czekam na odcinek o wymianie łożysk.
  • Odpowiedz
Jak już jeden kolega ( @droid43210 ) wspomniał o anegdocie tyczącej się motocykli to ja też coś napiszę.

Kiedyś gdy leżałem nagi w łóżku z moją ówczesną dziewczyną, ona przytuliła się do mnie (już po wszystkim) i uśmiechnięta (z maślanymi oczami jak u cielaka) spojrzała się na mnie i zapytała.
-Jaki jest twój najlepszy dzień w życiu?
Pytanie było łatwe, przynajmniej dla mnie bo wtedy nigdy nie kłamałem.
Odwróciłem głowę w jej kierunku ręką głaszcze
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mpetrumnigrum: Zaczynałem jak chyba większość od motorynki. Różnica była taka, że miałem tą z początków produkcji z okrągłym bakiem. Ale wszyscy wtedy patrzyli zazdrośnie na posiadaczy Simpsonów, przynajmniej u nas.
Minęło parę lat upalania motorynek, komarków i cudzych MZtek, aż w końcu udało się przekonać ojca, żeby wyciągnął z garażu swojego Junaka. m10 z 1960 roku bodajże, dla mnie wtedy niewyobrażalna kobyła - serio nie wiedziałem wtedy, że motor może
  • Odpowiedz
-Perspektywa jest dość ciekawa nawet na cień nie ma szans. Powiedział kolega.
-Ale są owce. Z rozbawieniem odpowiedziałem.
-Są owce no.... Z rezygnacją w głosie odpowiedział. Cz. 16

Musieliśmy się mocno zastanowić co dalej robimy.
Pierwotny plan zakładał że teraz przejedziemy przez Kazachstan blisko granicy z Chinami i wskoczymy na chwileczkę do Rosji aby następnie na dwa tygodnie zagłębić się w Mongolii.
mpetrumnigrum - -Perspektywa jest dość ciekawa nawet na cień nie ma szans. Powiedział...

źródło: comment_1623788494M7EqYOyfuI1Z8iqkYmXpyH.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach