Wczoraj byłem u znajomego ze wsi i przyplatała się moja sasiadka 50+ . I nie wiem czy ona po złości czy jakąś z innej rzeczywistości że bycie z kobietą to jakieś cudowne życie. "Dziewczynę sobie znajdź" bla bla bla. Ja tylko:
- nie bo mi wygodnie
- lekko mi nic nie będę zmieniał
- dobrze mi samemu
One serio myślę że facet bez kobiety jakoś cierpi bardzo? Ok samotność jest ale bilans zysków
- nie bo mi wygodnie
- lekko mi nic nie będę zmieniał
- dobrze mi samemu
One serio myślę że facet bez kobiety jakoś cierpi bardzo? Ok samotność jest ale bilans zysków


















coraz mniej wpisuw na tagu