Uzbierałem dość sporo drobnych po wydawaniu reszty ze sklepów (nominał: 1 gr, 2 gr, 5 gr i tak aż do pełnych złotych). Mówiąc w skrócie - chciałbym to wymienić na jakiś banknot.

Czy ktoś z Was orientuje się, czy banki dysponują już jakimiś urządzeniami do liczenia drobnych (jak np. w Niemczech) i można to po prostu tam załatwić? Wiem, że nie mają prawa odmówić mi wpłaty na konto w żadnym nominale, ale
Ludzie, jaki PRL??? To niemiecki medal okolicznościowy. W takim stanie praktycznie nic nie warty. Ale w takim to by było coś. ;-) Poza tym wybrałeś złe miejsce na zadawanie tak trudnych pytań, co widać po odpowiedziach, które otrzymałeś. Zapytaj w jakiejśc grupie na fejsie. Szukaj czegoś w stylu wycena monet. Tam na pewno otrzymasz normalną odpowiedź, a nie od gimbusów, którzy polskiego orła z niemieckim mylą. Żenada...
@kanapkaznutella: Na tym polega kolekcjonerstwo, że czasem trzeba zapłacić "wyimaginowaną kwotę". Albo czekasz latami na okazję. Zresztą pieniądze o jakich teraz mówimy to nie żadne wyimaginowane kwoty. Kolekcjonerstwo to też pewna forma inwestycji, choć zbieranie takich eurasków to imo kiepska inwestycja.
Po pracy zobaczę w woreczku z obiegówką euro czy nie zalega choć wątpię.
Dzisiaj też będzie troszkę archeologii i zarazem o skarbach.

W Anglii poszukiwacz skarbów odkrył skrytkę pełną złotych monet. Już znalezisko zostało okrzyknięte jednym z najbardziej ekscytujących znalezisk od 20 lat. Tam się cieszą a u nas ciekawe ile by za to groziło? Jesteście za możliwością poszukiwania na takich zasadach jak no w Anglii czy nie. I lepiej jakby się tym zajmowali tylko archeolodzy?

Link do znaleziska Na polu w Anglii znaleziono skrytkę
Pobierz sropo - Dzisiaj też będzie troszkę archeologii i zarazem o skarbach. 

W Anglii pos...
źródło: comment_qrbaCBFvcADB56HE0gDz7Dfd3artibBd.jpg
@sropo jak dla mnie to powinno wyglądać tak - jeżeli stanowisko archeo jest na mapie NID to nie można poszukiwać, tylko dla archeologów. Jeżeli nie ma, a poszukiwacz ma zgodę właściciela gruntu to może poszukiwać tylko wykrywaczem, bez jakiś większych odkrywek. Wszystko co znajdzie jest jego / właściciela gruntu zależy jak się dogadają. Państwo znaleziony artefakt dostaje do badań na określony czas ~około roku? I po badaniach ma prawo pierwokupu od znalazcy.