#heheszki #urban via #mistrzowie.org https://mistrzowie.org/732486/Restauracja
Mój tata pracował kiedyś jako elektryk w siedzibie lewicy na Solcu. Miał coś poprawić w sali konferencyjnej. Właśnie było tam jakieś zebranie partyjne. Więc czeka pod drzwiami, aż skończą. Mój tata od zawsze miał wielkie wąsiska. Wychodzi Urban na przerwę. I gapi się na mojego starego. A że mój stary jak to konserwator lekko podpity wiec się pyta Urbana grzecznie
maxx92 - #heheszki #urban via #mistrzowie.org https://mistrzowie.org/732486/Restaurac...

źródło: comment_r6jROdUgHtaXv6Vthf2IByipsBQReq1m.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Niggalke: co XD 8 tys. plusów za taką historię
Wymyśloną, wiem. Przecież to nic ciekawego, śmiesznego ani nic w sumie. Poduszka pod dupę huehue pacz Mirek kwiik
  • Odpowiedz
@Trent: Godzina to przesada. Ale prawda jest taka, że to jedyny moment w życiu faceta, kiedy ma święty spokój i jak ktoś jęczy mu przy drzwiach, to może powiedzieć "Ić se! Teraz sram!", co oznacza "Proszę dać mi chwilę spokoju.".
¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@xoes: granica między odwagą a głupotą sprowadza się do analizy ryzyka i skłonności do jego podejmowania oraz wartości z osiągniętego celu. Jeśli ktoś osiąga coś trudnego dla własnej pasji, ale dzięki temu, że ma szczęście, to być może jest bardziej głupi, niż odważny.
Tutaj wcale nie mamy do czynienia z wielką odwagą, bardziej z pasją, przez którą ludzie często tracą rozsądek, ale dla nich pasja jest ważniejsza niż rozsądek. Ta
  • Odpowiedz