@goorskypl: To mógłbyś się w tym czasie doedukować, to byś wiedział że o "incydencie" mówiono tak do godziny ~17, kiedy ciągle jeszcze napływały coraz to nowe informacje na temat tego co tam zaszło, a później nikt nie miał wątpliwości że mamy do czynienia z próbą zamachu terrorystycznego. Dwa, nikt nigdy nie użył słowa "drobny", a trzy to była zwykła przeklejka z Reutersa, który jako pierwszy użył tego sformułowania w pierwszych, niepełnych
Już niedługo: Dziennikarz: Co może pan powiedzieć o zamachu terrorystycznym w Londynie?

Rzecznik policji: Nie było żadnego zamachu, doszło do nieszczęśliwego incydentu. Cierpiący na cukrzycę, kochający mąż i ojciec siedmiorga dzieci, pan Abdullach WisiMu Lacha zasłabł przejeżdżając przez most. Gdy trochę oprzytomniał i zobaczył co się stało na moście próbował podjechać w miejsce, gdzie znajdowali się policjanci, obawiając się linczu. W obawie przed rasistowskim atakiem islamofobów chwycił swoje narzędzie pracy, czyli nóż,
@mrbarry: Ma to pewnie związek z przyjętą metodyką, wraz z postępem globalizacji wiemy o prawie każdym zamachu na drugim końcu świata. Poza tym zauważ, że poprzednie lata są bardzo ubogie w dane, mimo że przecież w latach '70 i '80 przetoczyła się prawdziwa fala lewackiego (w oryginalnym tego słowa znaczeniu) terroru. Nie mówiąc już o tym jak bardzo ubogie w dane są lata przedwojenne. A przecież w książce "Polscy Terroryści" Wojciech
Na rogu Horseferry Road stanął sobie murzyn na chodniku, wyszedł z jakiegoś biurowca na fajkę, porządnie ubrany z firmowym id na szyi. Dosłownie po dwóch minutach podjechała czerwona policja (ichniejsza "policja ochrony rządu), wysiadło kilku policjantów uzbrojonych w broń długa i zaczeli go przepytywac. Czyżby koniec poprawności politycznej i nie można sobie teraz w Anglii nawet być murzynem? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#uk #zamach #londyn
źródło: comment_VKWQ3f2fv2M2u5QCorb6jtnUkAeg2R2n.jpg