Tytus budzi się, gdy drzwi laboratorium otwierają się z cichym sykiem, wpuszczając jasny, ostrzejszy niż kiedykolwiek wcześniej snop światła. Wchodzi Profesor Talent, sylwetka szczupła i wysoka, jego ruchy precyzyjne jak u chirurga – kontrolowane i pozbawione zbędnych emocji. Jego wzrok, zimny i analityczny, prześlizguje się po ciele Tytusa, zatrzymując się na moment na każdej deformacji, każdym zniekształceniu, które pojawiło się przez noc. W oczach Profesora nie ma współczucia; jest tylko zachwyt naukowca,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Laboratorium wydaje się dziwnie ciche, jakby powietrze samo w sobie bało się ruszyć. Tytus stoi przy oknie – duża, gruba szyba oddziela go od świata zewnętrznego. To, co widzi, nie jest światem, który kiedykolwiek znał. Widok miasta, spowity w brudnożółtym świetle latarni, wydaje się niemal nienaturalny, obcy, jak coś wyśnionego, ale i zakazanego.

Małpa unosi dłoń do szyby. Palce, zbyt długie, nienaturalnie cienkie, trzęsą się. Skóra na nich, pomarszczona jak stara tkanina, wydaje
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Małpa siedzi nieruchomo, wpatrzona w cienką linię światła przebijającą się przez szklaną klatkę. Dwa cienie za szybą, przygarbione, ostrożnie poruszają się w jej stronę. Jeden z nich szepcze, niby żartobliwie, ale w jego głosie słychać coś, co trudno zidentyfikować – czy to strach, czy fascynacja?

Naukowiec 1:
– Nazwijmy go… Tytus. W końcu czytałem te komiksy, kiedy byłem dzieckiem. Miałem tam podobnego.

Drugi naukowiec patrzy na niego sceptycznie, uśmiechając się krzywo.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tytus Romek i Atomek wersja body horror
Laboratorium spowija głucha cisza. Blade światło pulsującej sygnalizacji wydobywa z ciemności kształty porzuconych aparatów, szklanych probówek, migających ekranów. W mroku widać szklaną klatkę, pokrytą cienką warstwą pary. Za szybą coś leży nieruchomo, skulone w kącie.

Obok klatki stoją dwie postacie, ich twarze zniekształcone w odbiciu szyby. Jeden z mężczyzn uderza w szkło metalowym prętem. Głuche, ciężkie echo wibruje w pomieszczeniu, jakby każdy dźwięk miał tu własne życie.

Postać
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Facet stworzył wielkie imperium grozy. Na jego dziełach opierali się w większości wszyscy autorzy horrorów. Od Kinga przez Rogera Cormana, Alana Moore’a, Johna Carpentera, Jorgea Luis Borgesa, Junji Ito, HR Gigera.
Wy pamiętacie go tylko przez to, że nazwał swojego kota "Czarnuch".
#literatura #groza #horror #cthulhu #xixwiek #ksiazki #lovecraft #staredobreczasy
Pshemeck - Facet stworzył wielkie imperium grozy. Na jego dziełach opierali się w wię...

źródło: xxx

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach