@jaskowice1: Co to ma być? Wystarczyłoby zmienić tytuł na Faktoid i mielibyśmy jego nowe wydanie. Co chcesz wyciągnąć z takiej gazety? Przecież tam przeczytasz tylko durne wywody i jakieś wskazówki od osób, które skończyły studia humanistyczne i pracują w gazecie, lub przedstawicieli uczelni, którzy będą Ci wmawiać, że u nich jest najlepiej i zdobędziesz wszystkie umiejętności potrzebne do bycia milionerem, a prawda jest taka, że każdy student dla nich to pieniądz.
@Konkol: drużynowe to najgorsze co może byc:x 100 razy chętniej cwiczyłabym gdyby każdą lekcję mielibyśmy na siłowni. Mniejsza przestrzeń i nie trzeba się z nikim integrowac:)
Mirki dobry motyw, z tą piosenką wiąże się wspomnienie które wraca do mnie za każdym razem gdy słyszę tą melodię. Samo wspomnienie bez głębszego wyrazu i nic dla mnie nie znaczy jednak gdzieś tam utkwiło mi w głowie jako najbardziej tragiczne a zarazem magiczne przeżycie. Mianowicie, gdzieś z 10 lat wstecz, po nieprzespanej nocy, zadręczony myślami, wczesną wiosną #!$%@? do licbazy, drogą prowadzącą przez pola bo szedłem na około żeby móc pogryźć
licbusiara a zarazem bardzo inteligentna


@gadu-gadu: zakładając, że jesteś faktycznie tym "sympatycznym romantykiem" i nie planowałeś jej rzucić przed tym incydentem, to chyba przeceniłeś jej inteligencję, skoro myślała, że ciąża w wieku licbazjalnym jest najlepszym rozwiązaniem, by Ciebie nie stracić...

Niemniej rozbrajający jest ton Twojego komentarza. Jak łatwo Ci przychodzi w kontekście całego tego zdarzenia opisywanie smaku Westa Ice i ogólnie "happy end"...
sam osobiście uważam, że to najlepszy trik, żeby kogoś przy sobie uwiązać


@gadu-gadu: najgorszy. Takie wiązanie na siłę daje tylko możliwość utworzenia toksycznego niby-związku, który z czasem i tak się rozpadnie, bo wolałbyś płacić alimenty niż siedzieć z kobietą i dzieckiem, których nie chcesz. Co do reszty nie mam pytań.
Będąc w #licbaza zlecała się do mnie pewna dziewczyna z innej klasy. Nie stosuję skali "stooleya" do oceniania #rozowepaski Albo dziewczyna mnie się podoba, albo nie, ale w tej sławetnej skali miała 8,5/10. Bez przerwy się do mnie uśmiechała pomimo tego, że w ogóle się nie znaliśmy. Szukała kontaktu wzrokowego, patrzyła na mnie z uśmiechem, gdy się mijaliśmy. W zasadzie nie wiem dlaczego, bo ze mnie był nałogowy gracz, suchoklates i totalny
Ale akcja dzisiaj. Siedzę w szkole (uczęszczam do #licbaza) i jak mnie scisło na sranie to ja nie mogę. Taka typowa mocna dwójka. Kumpel obok się wierci, to się pytam czy też mu się chce dwójkę i chciało mu się.

Do końca dnia w szkole jeszcze 2 lekcje plus dojazd autobusem do domu, czyli jakieś 20 min. Siedzimy i trzymamy zwieracze z całych sił i zacząłem sobie wyobrażać co by było
#studbazaproblems #studbaza #licbaza #przemysleniazdupy

Byłem dzisiaj w liceum po kilku latach nieobecności. Tęsknie za tymi beztroskimi latami ;_; ... Liście kasztanowca na boisku o tej porze wyglądały zawsze fantastycznie, dzwonki szkolne, gówniarstwo jarające skręty przed szkołą.. Wrzesień-październik to najfajniejsze miesiące w liceum, wracałem rowerem do domu, jadłem obiad, chodziłem na dwór pograć w gałę albo do kina, miało się więcej znajomych, nie było tak dużo nauki jeszcze.. A teraz? W wolnych chwilach
Dzisiaj o 19 prowadzę pierwsze zajęcia "Kółka fizycznego na Adzie" (A.D.A. Puławska to Aktywny Dom Alternatywy - dla wielu wykopowiczów na pewno śmierdzi lewactwem, ale mniejsza z tym) w Warszawie. Zajęcia przeznaczone dla głównie dla licealistów, chcących powtórzyć wiedzę do matur/potrzebujących korepetycji, a nie dysponujących zbytnio środkami finansowymi.

Od tego kto przyjdzie i jakie będą potrzeby zależy, czym się zajmiemy. Jak będzie więcej osób to najwyżej będę się dwoił i troił, by
@Gosiulda: Miałem dwójkę gimnazjalistów (głupio odmówić), co potrzebowali dynamiki/pracy/energii przez 45 min i dziewczynę, co dawno po liceum (wiele zapomniała) i zrobiłem z nią wektory bardziej w sposób naukowy, by ciekawsze rzeczy móc potem z nią rozważać a nie szkolne 2D :) Zajęcia trwają 1,5 h oficjalnie (inna bajka, że ja mogę o fizyce godzinami).

Ale idea jest taka, że to Wy proponujecie, co potrzebujecie :)

Ciasteczka są bardzo mile widziane
#patologiazewsi #heheszki

Streszczenie historii mojej koleżanki z #licbaza

1.Ślub w klasie II liceum z 35-letnim koleżką, który jeździ tirami i lubi chlać wódę.

2.Dzieciak tuż przed maturą.

3.Tańce, hulanki, swawole.

4.Wszyscy znajomi elegancko studiują, ona sama musi niańczyć dzieciaka.

5.Kolejny dzieciak.

6.Chyba straciła cierpliwość bo na dniach planowana jest sprawa rozwodowa.

7.Same profity.

Wpis sprzed pół roku
@mbielejewski: oczywiście, że logiczne.

Dla faceta ślub w obliczu dziecka to przede wszystkim nałożenie na siebie dodatkowej odpowiedzialności (nawet jeśli odpowiedzialność ponosi za dziecko tak czy siak). Dlatego facetom zabrania się brania ślubu, by mogli podjąć taką decyzję świadomie.

Dla kobiety zaś ślub w sytuacji ciąży to przede wszystkim szansa na ustabilizowanie sytuacji materialnej, nie dodatkowa odpowiedzialność. Kobieta już takową ponosi z racji tego, że w razie czego w 90% przypadków
Tak mnie naszło na wspomnienia.

Kiedyś, jak jeszcze nie było telefonów dotykowych, będąc w liceum kupiłem sobie nowy telefon Siemens c65. Cieszyłem się nim bardzo, ale po chwili doszedłem do wniosku, że jest mi niepotrzebny, bo i tak nie mam do kogo dzwonić. Moment w którym to sobie uświadomiłem, był jednym z najgorszych momentów w #licbaza

#przegryw #samotnosc
@piternet: Zauważ, że jeśli lewą stronę dowodzonej równości oznaczysz przez x, to z tego co dalej napisałeś (po drodze gubiłeś czynniki, ale potem się pojawiały ponownie, więc koniec jest dobry, ale na sprawdzianie jakimś, czy innej maturze punkty by pewnie urąbali) wynika, że x^3 = 40 + 6x. Rozwiązujesz, wychodzi 4, masz L = P, Q. E. D.